Rublow i Switolina o US Open

Andriej Rublow w wywiadzie dla gotennis.ru mówi o restrykcjach podczas US Open.

Wielu tenisistom nie odpowiadają ograniczenia. Dokładnie nie wiem którym, bo nie brałem udziału w konferencji. Większości nie podoba się to, że tylko jeden członek sztabu może zostać zabrany na turniej i fakt, że nie można opuszczać hotelu.

Jednak są jeszcze dwa miesiące, być może zostaną wprowadzone pewne zmiany. Oni starają się słuchać sportowców. Poczekajmy na ostateczną wersję wszystkich zasad. Jeśli organizatorzy sprawią, że dla tenisistów będzie bardziej komfortowo i bezpieczniej, wtedy wszystko stanie się całkowicie realne. Inne dyscypliny sportu również stopniowo wracają. Nawet przy zastosowaniu najsurowszych ograniczeń i tak zagram w US Open – powiedział Rosjajnin

A oto co na ten temat ma do powiedzenia Elina Switolina

Warunki, które oferują organizatorzy US Open, nie są idealne. Dużo testów plus izolacja, nie jest też jasne, jak będzie wyglądała sytuacja z punktami i pieniędzmi. Jeśli nie będą przyznawane punkty, to nie wiem, czy warto grać, bo ograniczenia są bardzo surowe.

Oczywiście jestem przekonana, że USTA i US Open dołożą wszelkich starań, aby turniej został przeprowadzany jak najlepiej i nikt nie zachorował podczas zawodów. Myślę jednak, że restrykcje są wymagające. Zgodnie z zasadą, jeśli jesteś chory lub masz jakiekolwiek objawy, możesz zostać odsunięty w dowolnej rundzie i odizolowany na 14 dni.

Myślę, że zrobią wszystkich co w ich mocy, aby było jak najlepiej dla nas w tej nowej rzeczywistości. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i powoli wrócimy. Za kilka tygodni wystąpię w Szwajcarii, a także w Berlinie. Dobrze, że są takie turnieje z udziałem 8-10 osób, więc ryzyko jest mniejsze i wszystko odbywa się bez kibiców. Takie zawody są dla mnie motywacją do trenowania i przygotowywania się – zakończyła Ukrainka, która wypowiedziała się dla portalu btu.org.ua.