US Open i dyskrminacja

Turniej US Open który zacznie się 31 sierpnia nie będzie obligował w mecze osób niepełnosprawnych. Oto co maja na ten temat głowni zainteresowani.

Decyzja nie została skonsultowana z zawodnikami. Myślałem, że zrobiłem wystarczająco dużo, aby zakwalifikować się do turnieju. Jestem podwójnym mistrzem US Open oraz obecnym numerem jeden na świecie. Niestety brakuje mi jednego, umiejętności chodzenia. Obrzydliwa dyskryminacja. Moja niepełnosprawność nie sprawia, że jestem chory. Jestem sprawniejszy i zdrowszy od prawie każdego, kto to czyta. Osoby w pełni sprawne za mnie podejmują decyzję, co stanie się z moją karierą i moim życiem. Tylko dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną napisał na Twitterze Dylan Alcot

Przez wiele lat musieliśmy walczyć o to, co mamy teraz. Czuję, że w tym momencie cofamy się o lata i to mnie najbardziej boli. Po prostu wykorzystali obecną sytuację jako wymówkę, aby nie mieć wózków inwalidzkich i nawet tego z nami nie skonsultowali, aby sprawdzić, czy chcemy przyjechać. To jest jak kopniak w zęby. Wygrałem turniej w ubiegłym roku i zdobyłem prawo do obrony tytułu. Mówią, że chcą dać tenisistom możliwość zarabiania pieniędzy, a właśnie zaniedbali prawdopodobnie najbardziej wrażliwą grupę, jeśli chodzi o nagrody pieniężne. Z nich opłacamy trenerów, możemy trenować i podróżować oraz po prostu żyć – powiedział dla BBC  Andy Lapthorne, numer dwa na świecie w rywalizacji quadów