Thiem o warunkach izolacjii

Dominic Thiem w rozmowie dla programu “Sportschau” w telewizji ARD mówi o warunkach kwarantanny.

Największa zmiana była odczuwalna podczas US Open, gdzie pierwszy raz funkcjonowaliśmy w “bańce”. Potem były turnieje w Paryżu, Wiedniu czy Londynie, więc teraz w Australii nie jest to takie straszne. Przyzwyczaiłem się do tego. A to ułatwia sprawę. Myślę, że jest to nierówność szans . Wszyscy tenisiści przyjechali tutaj po okresie przygotowawczym i są w pełnej dyspozycji fizycznej. A gdy jesteś zamknięty w pokoju przez 14 dni, to bez względu na to, ile będziesz wykonywał ćwiczeń fitness, wiele stracisz.

W US Open i Londynie były niesamowite mecze i wymiany, po których spodziewasz się wrzawy tysięcy kibiców. A słuchać było jedynie brawa od kilku osób w boksach dla trenerów. To były trudne momenty i chwile, kiedy tenisista czuje się samotny.

Chcę zdobyć tytuł. W każdym turnieju, w którym gram, chcę zwyciężyć, może z wyjątkiem z Wimbledonu. Wiem, że jeśli będę odpowiednio przygotowany i zagram dobrze, mam szansę dojść daleko – podsumował Austriak