Dlaczego Casper Ruud może być faworytem French Open

205

Casper Ruud zagra w swoim szóstym turnieju Rolanda Garrosa w tym roku i może to być jego najlepsza szansa na wygranie pierwszego Wielkiego Szlema.

Norweg dwukrotnie był finalistą glinianego Szlema, przegrywając w finale w 2022 roku z Rafaelem Nadalem i w finale w 2023 roku z Novakiem Djokovicem. Nie ma wstydu w zajmowaniu drugiego miejsca przeciwko dwóm największym graczom wszechczasów, ale Ruud musi mieć z tyłu głowy niepokojącą myśl.

Czy zaprzepaścił swoją szansę na wygranie turnieju głównego? Nie zapominajmy, że przegrał również finał US Open 2022 z młodym Carlosem Alcarazem. Jest jednak kilka powodów, dla których Ruud nie powinien panikować. W rzeczywistości może wejść do tegorocznego French Open jako główny faworyt, a oto dlaczego:

Świetne wyniki w Paryżu

Jak wspomniano na początku artykułu, Ruud jest dwukrotnym wicemistrzem Rolanda Garrosa. Ostatni raz przegrał przed drugim tygodniem turnieju w 2021 roku.

Od tego czasu był konsekwentną siłą w Paryżu, pokonując innych rywali Holgera Rune i Alexandra Zvereva. Z potencjalnie korzystnym losowaniem teraz, gdy będzie rozstawiony w pierwszej dziesiątce, Ruud będzie oczekiwał, że dotrze przynajmniej do drugiego tygodnia.

Dominacja rywali słabnie

Przez wiele lat Rafael Nadal dominował we French Open, zdobywając rekordowe 14 tytułów. Ma jednak poważne wątpliwości co do gry w tym roku. W rzeczywistości, od czasu pokonania Ruuda, aby wygrać swój 22. major w 2022 roku, Nadal nie postawił stopy na swoim ukochanym Court Philippe Chatrier.

Rywalami Ruuda będą prawdopodobnie znane nazwiska, takie jak Novak Djokovic, Carlos Alcaraz, Jannik Sinner i Danił Miedwiediew. Jednak każdy z nich walczy o formę lub zdrowie przed drugim Wielkim Szlemem w sezonie.

Odzyskana forma i pewność siebie

Casper Ruud wypadł z pierwszej dziesiątki pod koniec ubiegłego roku, a niektórzy krytycy przesadzali, że być może osiągnął swój pułap. Ale po rozpoczęciu nowego roku z czystym kontem, nie zajęło mu dużo czasu, aby na nowo odkryć uczucie zwycięstwa i powrócić do elitarnego zespołu ATP.

Żaden zawodnik nie rozegrał w tym roku więcej finałów ATP (cztery) niż 25-latek, a ci naiwniacy, którzy pisali nekrologi o upadku jego kariery, nie mają się gdzie ukryć, zwłaszcza teraz, gdy zdobył tytuł na poziomie tournee powyżej 250 (Barcelona).

Artykuł wygenerowany na podstawie wyników oraz informacji udostępnionych przez Google News