Iga Świątek (3. WTA) ma w tym sezonie nieoczekiwanie mieszany dorobek: trzy ćwierćfinały (Australian Open, Doha i Indian Wells) oraz porażkę już w II rundzie. W czwartek Polka przegrała 6:1, 5:7, 3:6 z Magdą Linette (50. WTA) w turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Miami.
Po meczu w mediach i wśród ekspertów pojawiły się pytania o funkcjonowanie zespołu Świątek i komunikację między trenerem i psycholożką, o czym pisał Łukasz Jachimiak. Rennae Stubbs w podcaście podkreśliła rolę Abramowicz w otoczeniu zawodniczki i stwierdziła: „Abramowicz przyjmie na siebie większość ciosów, bo prywatnie też jest jej najbliższą osobą. Jest w jej zespole od zawsze”. Stubbs dodała też, że wiele sygnałów psycholożki wydaje się nie przynosić oczekiwanych efektów, a współprowadząca podcast Caitlin Thompson zasugerowała, iż przy dłuższym okresie niezadowolenia warto rozważyć zmiany.
W najbliższym kalendarzu Świątek prawdopodobnie pojawi się na imprezie w Stuttgarcie (13-19 kwietnia), turnieju, który wygrała w 2022 i 2023 roku.
- Iga Świątek (3. WTA) w tym sezonie: trzy ćwierćfinały (Australian Open, Doha i Indian Wells) i porażka w II rundzie.
- W Miami w II rundzie Świątek przegrała z Magdą Linette (50. WTA) 6:1, 5:7, 3:6.
- Rennae Stubbs ostro komentowała relacje w zespole Polki, a Caitlin Thompson mówiła o potrzebie zmian; kolejnym przystankiem może być Stuttgart (13-19 kwietnia).
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














