Pesymizm Henin

Justine Henin o tym czy rozgrywki po przerwie będą takie same i powrocie Kim Clijsters.

Jeśli ktoś liczy, że tenis będzie wyglądał jak dawniej, może się bardzo rozczarować. Niektórzy mówią teraz, że jeśli nie będą mogli podróżować z całym swoim teamem, to jest źle. Takie podróże to luksus. Nikt z tego powodu nie umrze. Myślmy o tenisistach i tenisistkach, którzy chcą startować i zarabiać. Szanuję opinie tych, którzy sobie tego nie wyobrażają, jednak pamiętajmy o tej podstawowej grupie. Bądźmy nastawieni pozytywnie,  i starajmy się do tego, co dookoła, jakoś zaadaptować

W normalnych czasach granie na ziemi zaraz po betonie, i to jeszcze o zupełnie innej porze roku, byłoby oczywiście trudne. Ale czasy nie są normalne, cały sezon 2020 nie jest i nie będzie normalny.  Są zawodnicy, którzy dzięki temu, że wystąpiliby w dwóch turniejach wielkoszlemowych, finansowo złapaliby trochę oddechu. Pomóżmy im, jednorazowo taki wariant może się przecież zdarzyć, choć ze względów zdrowotnych długofalowo nie jest to z pewnością idealne rozwiązanie.

O Kim Clijsters

Ja bym jako mama tego nie zrobiła, bo rodzicielstwo i sport na najwyższym poziomie to dwie osobne, wymagające niezwykłego zaangażowania role. Nie znam też celów Kim. Czy znów walczy, by wrócić do Top 10, czy po prostu chce mieć trochę radości. W tym wieku nie wiadomo, jak się wszystko ułoży, ile wytrzyma organizm. Patrząc jednak na jej zapał, na pewno można mieć dużo optymizmu