Iga Świątek będzie miała szansę zapisać się w historii Indian Wells jako pierwsza trzykrotna mistrzyni tej imprezy – dotąd, w 36 poprzednich edycjach, żadnej zawodniczce nie udało się wygrać turnieju trzy razy. Świątek triumfowała już tutaj w 2022 i 2024 roku, a w 2026 spróbuje przedłużyć swoją serię zwycięstw.
Pozycja nr 1 w rankingu WTA należąca do Aryny Sabalenki jest bezpieczna, natomiast pozycja Świątek na nr 2 może być zagrożona. Szansę na odebranie jej tej lokaty mają Elena Rybakina, Coco Gauff i Jessica Pegula – odpowiednio nr 3, nr 4 i nr 5 rankingu WTA.
Turniej będzie też obroną tytułów Jacka Drapera i Mirry Andreewej z poprzedniego roku. Draper zdobył wówczas pierwszy w karierze tytuł Masters 1000 i po raz pierwszy awansował do czołowej dziesiątki, ale po ośmiu miesiącach przerwy z powodu kontuzji ramienia obecnie zajmuje nr 15 rankingu ATP i może wypadnąć z czołowej dwudziestki przy wcześniejszej porażce. Andreewa wraca jako jedna z faworytek – ma dobry start sezonu (bilans 11-4) i zdobyła tytuł WTA 500 w Adelajdzie; jako nr 8 rankingu WTA może utrzymać miejsce w czołowej dziesiątce nawet przy wczesnym odpadnięciu.
W skrócie:
- W 36 poprzednich edycjach Indian Wells żadna kobieta nie zdobyła trzech tytułów; Świątek wygrała w 2022 i 2024 i w 2026 może zostać pierwszą trzzykrotną mistrzynią.
- Aryna Sabalenka ma zapewnione nr 1 rankingu WTA; pozycja Świątek na nr 2 jest zagrożona przez Rybakinę, Gauff i Pegulę (nr 3, nr 4, nr 5).
- Jack Draper wraca po długiej przerwie i jest obecnie nr 15 rankingu ATP; Mirra Andreewa (nr 8 rankingu WTA) ma bilans 11-4 i tytuł WTA 500 w Adelajdzie.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















