Djokovic czeka na kibiców

Novak Djokovic w rozmowie z dziennikiem “Globo” mów o grze bez kibiców, zarobkach i rodzinie.

Nie gram w tenisa tylko dla siebie. Synergia między tenisistą na korcie a kibicami na trybunach to jest coś magicznego i sprawiającego, że wszystko staje się piękniejsze. Wygląda na to, że taka będzie rzeczywistość tenisa i będziemy musieli zaakceptować pewne ograniczenia. To przynajmniej pozwoli nam występować. Ale czy jest to idealne? Myślę, że nie.

O zarobkach

Jestem szefem Rady Zawodników ATP, numerem jeden na świecie i mam to szczęście, że zarobiłem wiele pieniędzy, ale uważam się również za odpowiedzialnego i staram się spróbować pomóc. O obecnej sytuacji w męskim tenisie wiele rozmawiałem z Rogerem i Rafą. My mamy wygodne życie, ale 90-95 proc. tenisistów w tym momencie cierpi, bo nie może konkurować i zarabiać pieniędzy.

O rodzinie

To jedyna pozytywna sytuacja wynikająca z tej pandemii. Mam możliwość większego kontaktu z dziećmi, żoną i rodziną i jest to świetne doświadczenie. Oczywiście, kiedy podróżowaliśmy, to też byliśmy razem, ale koncentrowaliśmy się na tenisie. Teraz jest to czas dla nich – zakończył Serb