Waszyngton: Alexander Zverev ponownie nie znalazł pogromcy

Rozstawiony z numerem pierwszym Alexander Zverev pokonał w meczu finałowym Alexa de Minaura 6:2, 6:4 i tym samym obronił wywalczony przed rokiem tytuł w turnieju ATP 500 rozgrywanym na kortach twardych w Waszyngtonie.

Tenisista z Niemiec postawił sobie za cel dyktowanie warunków gry oraz zdominowanie rywala od pierwszych piłek spotkania i zamierzenia te udało mu się w pełni zrealizować. Australijczyk nie był w stanie obronić własnego podania w pierwszym oraz trzecim gemie premierowej partii, co miała decydujący wpływ na jej rozstrzygnięcie. Zverev znakomicie spisywał się też przy swoim serwisie, tracąc w całej pierwszej odsłonie zaledwie pięć punktów po wprowadzeniu piłki do gry, dzięki czemu zwyciężył w niej 6:2.

Drugiego seta de Minaur zaczął tylko minimalnie lepiej, gdyż po objęciu prowadzenia 1:0, przegrał trzy następne gemy. 21-latek z Hamburga w dalszym ciągu podawał zbyt dobrze i posyłał zbyt mocne oraz głębokie zagrania, by jego o dwa lata młodszy przeciwnik był w stanie nawiązać bardziej wyrównaną walkę. W kolejnych minutach Australijczykowi jeszcze pięciokrotnie stanęło przed oczami widmo utraty serwisu, lecz za każdym razem udawało mu się wyjść z opresji. Zverev bardzo pewnie dopiął jednak swego, gdy piłki trafiły w jego ręce w 10. gemie i po 74 minutach zamknął całą potyczkę wynikiem 6:2, 6:4.

Dla Niemca był to trzeci w tym sezonie (po Monachium i Madrycie), a ogółem dziewiąty w całej karierze, triumf w zawodach na najwyższym szczeblu rozgrywek ATP. Australijczyk po raz drugi zagrał w meczu decydującym o tytule i po raz drugi musiał uznać w nim wyższość swojego rywala.


Finał:

Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Alex de Minaur (Australia) 6:2, 6:4.