Rosolska: Partnerka już od poniedziałku miała zapakowane torby, żeby lecieć na wakacje

W niedzielę Alicja Rosolska wraz Andreeą Mitu (Rumunia) sięgnęły po tytuł w szwedzkim Bastad. Zaraz po tych zmaganiach Polka wybrała się do Montrealu, gdzie zagra z Nao Hibino (Japonia), a swój pierwszy mecz zagrają już w środę.

Między turniejami udało nam się poprosić biało – czerwoną, żeby opowiedziała swoje wrażenia po ostatnim triumfie:

– Bardzo się cieszę z wygranego turnieju. Szczególnie, że pierwsza połowa roku pod względem wyników nie była udana, to takie zwycięstwo jeszcze bardziej cieszy i się docenia. Cały turniej w Bastad był super. Musiałyśmy dość długo czekać na rozegranie pierwszej rundy (grałyśmy dopiero w czwartek), ale jak widać warto było czekać. Moja partnerka już od poniedziałku miała zapakowane torby, żeby lecieć na wakacje i codziennie musiała odkładać wyjazd na później, bo wygrywałyśmy.

Z Andreeą grało się bardzo dobrze, miło spędzałyśmy czas na korcie, z każdym meczem się lepiej zgrywając i sobie pomagając. Myślę, że dobrze się uzupełniamy i mam nadzieję, że jeszcze razem gdzieś zagramy.

Jeśli chodzi o sam turniej to jest bardzo dobra organizacja, codziennie jakieś atrakcje dla zawodniczek, jedno z najlepszych players party i do tego sama lokalizacja całego obiektu (hotelu z kortami) położonego nad samym morzem sprawiała, że czułyśmy się prawie jak na wakacjach.