Elektroniczna maszyna do naciąganina

Regulamin forum
Ten Dział służy do zadawania wszelkich pytań odnoszących się wyłącznie do doboru sprzętu dla siebie. Dyskusje o samym sprzęcie ogólnie prowadzimy w innym, właściwym ku temu dziale.

Temat wątku musi być krótki i jasno sprecyzowany (nic w stylu "proszę pomóżcie!"). Najlepiej podeprzeć się klasyfikacją NTRP dostępną na Forum (wystarczy poszperać) i zatytułować temat np: "wybór rakiety dla NTRP 2.0". Im więcej informacji podacie tym lepiej będziemy mogli Wam pomóc.

Dla utrzymania porządku prosimy o tworzenie zawsze własnego nowego zapytania o dobór sprzętu (nie dopisywanie się do cudzych). Po otrzymaniu pomocy / podjęciu decyzji przez autora temat zostanie zamknięty. Jednocześnie co jakiś czas będą zamykane wszystkie tematy z zapytaniami, w których nie było wpisów przez ponad miesiąc.

Prosimy nie zadawać moderatorom pytań o sprzęt na PM-ach. Nie będziemy na nie odpowiadać. Odpowiadamy jak wszyscy inni na forum, bo wtedy każdy może z tego skorzystać.

Oczywiście również tutaj obowiązują wszelkie zasady RegForu.
Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 26 lut 2015, 14:20

Cześć,
rozważam zakup elektronicznej maszyny do naciągania rakiet i totalnie nie wiem czego szukać. Od 5-6 lat korzystam z maszyny Pro's Pro Challenger (dźwigniowa) i wszystko działa w niej bez zarzutu. Natomiast w ostatnim okresie mam sporo rakiet do wciągania i korzystanie z dźwigni staje się dla mnie męczące (szczególnie podczas wciągania multi i syntetyków). Może macie jakieś doświadczenia z maszynami elektronicznymi i możecie coś polecić? Czy w ogóle warto kupować nową Pro's Pro za 2000 zł czy lepiej coś używanego w tej cenie? Np. http://Allegro.pl/maszyna-do-naciagania ... 62741.html ? Chciałbym przeznaczyć na to maksymalnie 3000 zł. Być może w ogóle nie warto brać elektronika w tej cenie i zostać przy manualu? Czekam na wszelkie sugestie. Dzięki!

Pozdrawiam,
zNei

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 27 lut 2015, 08:26

zNei pisze:Np. http://Allegro.pl/maszyna-do-naciagania ... 62741.html ?
Pneumatyczny napęd napinacza ? Szczerze mówiąc, nie spotkałem się jeszcze z takim cudem ... Ze spreżonym powietrzem to taki szkopół, że zawsze znajdzie sposób, żeby uciekać bokiem (problem szczelności). Opis też jest niespójny. Niby dlaczego takiej maszyny nie trzeba kalibrować ? Że niby jak na powietrze, to ono samo kontroluje siłę napinającą. ;P Druga sprawa to, ERT300 mierzy wartość DT a nie siłę jaką rakieta została naciągnięta, zaś siła naciągania nie przekłada się "ot tak po prostu" 1:1 na wartość DT. Dwupunktowe mocowanie rakiety, to też już o jakież 10 lat za późno ... Maszyna zaiste ciekawostka, ale raczej do muzeum. :|

Rozważałeś zakupienie elektronicznej głowicy napinacza ? Każdy ślusarz dorobi Ci kątownik, żebyś sobie to mogł zamocować na podstawce Twojego Challengera. Trzeba tylko sprawdzić czy głowica nie będzie za wysoko, żeby rączka rakiety obracała się swobodnie nad głowicą.
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 27 lut 2015, 09:55

Smyk pisze: Rozważałeś zakupienie elektronicznej głowicy napinacza ? Każdy ślusarz dorobi Ci kątownik, żebyś sobie to mogł zamocować na podstawce Twojego Challengera. Trzeba tylko sprawdzić czy głowica nie będzie za wysoko, żeby rączka rakiety obracała się swobodnie nad głowicą.
W sumie to nie widziałem, że takie rozwiązanie istnieje. Czy testowałeś już tego rodzaju głowice? Jak z dostępnością tego w Polsce?

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26651
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Vivid » 27 lut 2015, 10:23

Przy większej ilości rakiet do wciągania elektroniczna zawsze wygodniejsza. To co mnie w takim sprzęcie tylko martwi to ewentualny serwis. Nic nie jest wieczne, sprzęt pracuje mechanicznie, zużywa się. Przy manualu ewentualna naprawa czy wymiana elementu nie jest problemem. Gorzej jak poleci elektronika. Sprzęt jest mocno niszowy więc o serwisanta do układu sterowania trudno, raczej cholernie trudno. Zostają serwisy za granicą - tu koszt i czas.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 16 mar 2015, 12:08

zNei pisze:Czy testowałeś już tego rodzaju głowice?
Nie testowałem, ale słyszałem wiele pozytywnych opinii o tej głowicy. O popularności niech świadczy fakt, że wielu producentów adaptuje te głowice do swoich maszyn dźwigniowych (np . tu albo tu. Sam przymierzam się do zakupu takiej głowicy ...
zNei pisze:Jak z dostępnością tego w Polsce?
Tego Ci niestety nie powiem. :|

Nie wiem jakie maszyny są dostępne na polskim rynku. Napinacze w maszynach Pro's Pro (TX-700 albo SX-01) nie należą do najdokładniejszych i szybko się rozkalibrowują. Reszta to te same części co w Challenger'ze. Daj przykład czegoś innego, co odpowiada Ci cenowo ...
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 19 maja 2015, 14:19

Może ma ktoś jakieś doświadczenia z tymi maszynami?
http://toalson.pl/index.php/nodes/get/pl/551 model 9200
lub
http://www.tygertenis.pl/stringway/ms-200-1312.html

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 20 maja 2015, 10:26

zNei pisze:Może ma ktoś jakieś doświadczenia z tymi maszynami?
http://toalson.pl/index.php/nodes/get/pl/551 model 9200
Masz na myśli Penta Premium Stringer 9200 ? Wygląda na to, że 9200 ma te same podstawki i klamry co 8700 czy 3600. Miałem na kursie okazję używać maszyny 3600 i klamry zrobiły na mnie wrażenie filigranowych. Miałbym chyba pełne gacie, jak bym miał napinać na niej na 28kG. ;) Zdania na temat tej maszyny (3600) są podzielone. Jedni piszą, że szybko sie zużywa i wkradają się niedokładności. Inni są zadowoleni. Mnie konstrukcja podstawek i klamr nie przekonuje. Co do napinacza, nie mogę dużo powiedzieć, poza tym że nie lubię tych bębenkowych. Wygląda na to, że jest podobny do tych, używanych przez Gamma w Progression II ELS albo X ELS albo Tyger StringEco 410. Jak bym miał wybierać coś z tej kategorii, to wziąłbym Gamma 6900 ELS.
Maszyny Stringway to liga sama dla siebie. Wymyślili dość niekonwencjonalne napinacze. Np. w maszynach dźwigniowych, ramie ciężarka nie musi być dokładnie w poziomie, aby na strunę działała zadana siła. MS200 posiada napinacz mechniczny, "napędzany" sprężyną, a jednak jest to napinacz o tzw. constant pull, czyli ciągłej regulacji. Napinacz uruchamia się przez naciśnięcie pedału. Klamry i podstawki należą do jednych z najlepszych w światku maszyn. W recenzjach znalazłem jednak wzmiankę o dość krótkim skoku napinacza - co może być problemem przy elastycznych mulciakach. Trzeba wtedy zwolnić strunę i ustalić ją ponownie w zacisku napinacza z lekkim napięciem wstępnym.

Nawiązując do pytań z Twojej PW (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko publicznej odpowiedzi). Budżet jaki podałeś, to za mało, żeby kupić profesjonalną elektroniczną maszynę z liniowym napinaczem. O napinaczach bębenkowych, jak wspominałem, nie mam najlepszego zdania. Ich rozwiązanie konstrukcyjne powoduje niedokładności w pomiarze siły napinającej, a okręcanie żyłki na bębenek uciążliwe (pewnie kwestia przyzwyczajenia). Zatem w planowynym budżecie pozostaje Wise Tension Head 2086. Jest jeszcze Pro's Pro MT-101, ale o nim mało/nic nie wiem.

Polecić budżetową maszynę konkretnej firmy trudno. Patrząc na zdjęcia, widać że większość producentów takich maszyn (Tyger, Toalson, Gamma, Pro's Pro, Discho, ...) zaopatrują się w katalogu Eagnas. Dlatego trzeba zwracać uwagę na jakość poszczególnych, newralgicznych podzespołów (klamry, podstawki i napinacz). Trzeba zatem oceniać każdą maszynę z osobna, jak w przypadku podanych przez Ciebie powyżej przykładów.

Alternatywnie można poszukać używanych modeli z górnej półki. Babolaty 200x, 300x i 350x nawet używane, to nadal maszyny warte inwestycji.

Od jakiegoś czasu także szukam następcy dla mojego wysłużonego Challengera. Póki co jestemy na etapie hybrydy Gamma Progression 602 z napinaczem Wise Tension Head 2086

Myślałem nawet o zbudowaniu własnego liniowego napinacza. Niestety elemnety sensora pomiaru sily napinającej są zbyt drogie (>400€) - to już prawie Wise Tension Head. Resztę części (szyna, parę kształtek z alu, silnik krokowy, jakieś Arduino do sterowania) można dostać za nieduże pieniądze. Jako wyswietlacz i przyciski sterowania może posłużyć smartfon. Może jak z PitS'em będziemy na emeryturze, to go zbudujemy. ;-P
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
bugaloo
Weteran
Weteran
Posty: 1949
Rejestracja: 16 paź 2010, 16:42
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: bugaloo » 20 maja 2015, 10:52

Zapytam tutaj. Czy dla profesjonalnej maszyny z górnej półki, naciągnięcie 700-800 rakiet znacząco wpływa na jej działanie/dokładność?

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 20 maja 2015, 12:06

Dziękuję za tak obszerną odpowiedź. Wise Tension Head odpada, gdyż zależy mi na całej maszynie, nie tylko na napinaczu. Mój Challenger jest już mocno wysłużony i zasługuje na emeryturę. Ograniczam się raczej do terenu Polski i w sumie największy wybór znalazłem tutaj: http://www.tygertenis.pl/maszyny-do-nac ... et/?page=1 . Czy jest coś godnego uwagi? Budżet tak jak wspomniałem do 9k. Oczywiście mam świadomość tego, że za te pieniądze nie będzie to mega dokładne urządzenie.

Awatar użytkownika
hokej
Moderator
Moderator
Posty: 4642
Rejestracja: 25 paź 2011, 13:05
Lokalizacja: Lasy Państwowe

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: hokej » 20 maja 2015, 14:04

Użytkuję Tygera String Profi 630 od 3 lat, niezbyt intensywnie. Do jakości wykonania, stabilności parametrów, jakości podstawek i klamr nie mam żadnych zastrzeżeń. Uwagi:

- brak blokady łoża, denerwujące ograniczenie w przypadku kalibracji
- napinacz bębenkowy wymaga odpowiedniego prowadzenia struny ręką, aby zadziałał prawidłowo i nie skaleczył naciągu
- konstrukcja łoża i umieszczenie w nim pokręteł uchwytów mocujących niezbyt przemyślane. Rakieta po zamontowaniu w maszynie jest bardzo blisko równoległych do niej osłon na godz. 12 i 6 co powoduje trudności manipulacyjne i przede wszystkim wymaga sporej siły w paluchach celem zwolnienia zacisku uchwytów w osi wzdłużnej rakiety
- mało stabilna podstawa fabryczna

To co ma robić wykonuje jak trzeba. Sprawdzam każdą rakietę miernikiem DT i istnieje niemal 100% zgodność wskazań dla danej rakiety i naciągu na przestrzeni czasu. Stopy nie używam, bo przycisk uruchamiający jest w takim miejscu, że wciskanie go grzbietem dłoni trzymającej strunę jest naturalne. Pre-stretch oraz kompensacja płynięcia struny również się sprawdzają, szczególnie w przypadku użycia naciągów multi.
W sumie gdyby miała napinacz liniowy to bym nie miał ochoty nawet tak skromnie marudzić. :]
Nie dyskutuj z głupkiem - sprowadzi Cię do swojego poziomu i zniszczy doświadczeniem.

To, że jesteśmy w d..ie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać. - Stefan Kisielewski

Wilson Pro Staff RF97A
Różne druty 1.20@24kp

Awatar użytkownika
wyczesany
Ludzkie oblicze Władzy
Ludzkie oblicze Władzy
Posty: 7689
Rejestracja: 8 paź 2008, 14:12

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: wyczesany » 20 maja 2015, 14:11

bugaloo pisze:Czy dla profesjonalnej maszyny z górnej półki, naciągnięcie 700-800 rakiet znacząco wpływa na jej działanie/dokładność?
Nie sądzę, pamiętaj, że można kalibrować.
Prezes fanklubu Staśka :D

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 20 maja 2015, 15:25

zNei pisze:Ograniczam się raczej do terenu Polski i w sumie największy wybór znalazłem tutaj: http://www.tygertenis.pl/maszyny-do-nac ... et/?page=1 . Czy jest coś godnego uwagi?
Tyger StringEco 410
Miałem okazję uzywać tej maszyny na kursie. Dopracowane mocowanie rakiety. Tzw. v-mounts, czyli łapki ustalające rakietę nie zasłaniające przelotek. Klamry i podstawki są dobrej jakości. Klamry osadzone są na trzpieniu, którego średnica jest taka sama jak u wielu innych klamr. Można w razie potrzeby dobrać inne/lepsze klamry. Zaciski podstawek są proste, bez zbędnych "wodotrysków" i działają bez zarzutu. Napinacz ... nie moja bajka, co nie znaczy, że jest zły. Właściciel mówił, że maszyna jest z trzeciej ręki i działa bez zarzutu. Naciągając średnio 10-15 rakiet miesięcznie, kalibruje napinacz co ok. 4 m-ce. Za tę cenę, kawał solidnej maszyny.

Pros Pro V888
Widziałem już podobne maszyny z logo Prince. Discho Combo 6060 wygląda prawie tak samo. Na Stringforum jeden użytkownik zachwalał tę maszynę. Napinacz działa podobno bez zarzutu, jedynie do klamr można było się przyczepić. Jak dobrze spojrzeć, klamry i podstawki są takie same jak w Pioneer'ach (model Automatik). Mam takie w moim Challenger'rze. Jakby tak wstawić do niej klamry i podstawki od StringEco 410, była by to super kombinacja. A tak duży minus za klamry i podstawki. Może wystarczy budżetu na dodatkową inwestycję w klamry i podstawki ?

Poszukaj w *.pl maszyny Gamma 5800 ELS. Tu na Zaodrzu można ją otrzymać za 2,2k€ - czyli teoretycznie zmieściłbyś się w budżecie 9k.
bugaloo pisze:Zapytam tutaj. Czy dla profesjonalnej maszyny z górnej półki, naciągnięcie 700-800 rakiet znacząco wpływa na jej działanie/dokładność?
Według mnie profesjonalna maszyna to taka, na której serwisuje się jedną rakietę po drugiej. Licząc, że jeśli na jedną rakietę potrzebujemy godzinę, to 800 rakiet to ok. 5-roboczo-miesięcy. Jeśli maszyna za 15kzł, zaczyna po 5 miesiącach tracić dokładność albo szwankuje, to nie jest warta miana "profesjonalna".

EDIT: Gapa ze mnie - nie zauważyłem drugiej strony na witrynie. :| Tu znajdziemy wspomnianą wyżej Gamma 5800 - cena niestety wyższa. Poza Tyger StringProfi 630, którą opisał Hokej, godna uwagi jest jeszcze Gamma Progression ELS - konstrukcja podobna do Tyger StringEco 410.
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
bugaloo
Weteran
Weteran
Posty: 1949
Rejestracja: 16 paź 2010, 16:42
Lokalizacja: Gdańsk

Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: bugaloo » 20 maja 2015, 16:04

Dzięki Panowie. Zastanawiam się nad przywiezieniem sobie jakiegoś Sensora albo inne Baiardo. ;)

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 20 maja 2015, 18:21

Która z nich wydaje się być najbardziej wygodna w użytkowaniu? Tyger StringEco 410, Gamma Progression ELS czy Pro's Pro V888? Jest spora różnica w cenie między Tygerem a Gamma, warto dokładać?

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 25 sty 2016, 22:56

Odświeżam temat. Zmienił mi się budżet i mam do dyspozycji 20k. Co w tej cenie byście polecili? Zaznaczam, że chcę kupić w polskim sklepie.

Awatar użytkownika
Sebex
Weteran
Weteran
Posty: 1552
Rejestracja: 28 sty 2012, 16:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Sebex » 25 sty 2016, 23:57

Babolat Star V. Sam na nie nie naciągałem ale jest to maszyna ceniona na świecie. (Wnioski z przgelądania innego forum) Na pewno z górnej półki. Naciągają na niej na jednym z Wielkich Szlemów. Można ją w PL kupić za ok 16 tysięcy. :)

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 26 sty 2016, 07:09

Sprawdź, za jakie pieniądze dostaniesz w Polsce maszyny Babolat Sensor, Prince 6000 i GAMMA 8800.
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 26 sty 2016, 11:26

Gamma 13k
Prince 16k
Babolat 18k

Wszystkie mieszczą się w budżecie, zatem którą wybrać?

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: Smyk » 26 sty 2016, 11:50

Według mnie: Babolat Sensor (oczywiście Dual), potem Prince, potem GAMMA.

Tylko! Zapytaj dystrybutora, czy i jak długo oferuje serwis i części zamienne. No i ile kosztują! Potrafię sobie wyobrazić, że nowa klamra do Sensora może kosztować tyle co Challenger. ;) Chodzi o to, żeby wziąć pod uwagę koszta eksploatacji.

Poza tym, jakbym miał wydać za maszyne 18k, to najpierw bym pojechał zobaczyć, dotknąć i powąchać ...

A jakiś Technifibre, np. TF8000 albo Victor V-80 już poza budżetem?
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
zNei
Orator
Orator
Posty: 547
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:09
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Elektroniczna maszyna do naciąganina

Post autor: zNei » 26 sty 2016, 12:17

Tecnifibre 35k to grubo ponad budżet.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inny sprzęt (torby, ubrania, akcesoria)”