RoTTeN vs Driver

W tym dziale opisujemy swoje zmagania z innymi Forumowiczami.
Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 12 mar 2014, 08:35

Driver powoli przyzwyczaja się do tartana i coraz ciężej go ograć. Wczoraj udało mi się to ledwo-ledwo, pomimo tego, że starałem się zwyciężyć ze wszystkich sił. Dzisiaj nie czuję nóg. Ostatni raz tyle biegałem chyba jeszcze przed sierpniową kontuzją. Super! :!ok!:

RoTTeN vs Driver
2:1 (4:6 6:2 7:5)


2014 || sparingi: 7:4 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 3:0//0:0)
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 17 mar 2014, 09:50

Obydwaj byliśmy "trochę" przemęczeni po sobocie, więc jakiejś zaciekłej batalii nie było. W 2. secie walczyłem głównie sam ze sobą monologując zawzięcie. Doszedłem do tego, że moje własne głośne gadanie bardzo negatywnie mnie nakręca i rozwala mi całą grę. Dlatego w 3. secie zamknąłem się, a po nieudanych zagraniach myślałem po cichutku "jestem tylko lichym amatorem - przecież mam prawo do błędu". Ku mojemu zaskoczeniu takie nastawienie sprawiło, że tych błędów było mniej. :]

RoTTeN vs Driver
2:1 (6:4 1:6 6:3)


2014 || sparingi: 8:4 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 4:0//0:0)
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
scudetto
Senior
Senior
Posty: 3390
Rejestracja: 13 sty 2013, 11:31
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: scudetto » 17 mar 2014, 16:27

Czym grałeś? Bo widzę, że przygarnąłeś Yonka na stałe już chyba :] . Jak porównanie do Bio400?
Polubiłem czerwone badziewie...

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 19 mar 2014, 10:33

Mój blog będzie lepszym miejscem na takie porównania. :wink:

----------------------------------------------------------------------------

Driver ma ze mną ciężko. Najpierw telefonem przerwałem mu drzemkę, której nie pozwoliłem mu kontynuować mimo, że wobec wietrznej pogody oraz ciężkich chmur zwiastujących deszcz, drzemka była jedyną rozsądną opcją. Potem zmusiłem go by grał w deszczu. :twisted: Samochód mam w naprawie i szedłem do Drivera 1,5 km z torbą na ramieniu, no i gdy dotarłem rozpadało się. :::hmm::: Szkoda mi było wracać, więc Driver nie miał wyboru. Byłem w całkiem wesołym nastroju, :::happyrain::: za to Driver się załamał i tylko burczał pod nosem coś, że ma nadzieję, że go żaden sąsiad nie widzi. :::fcplm::: Animator był szczerze zdziwiony, gdy w strugach deszczu korygowaliśmy wysokość siatki. O_O

Cały pierwszy set padało, tak więc oprócz walki ze zmęczonymi nogami (ostatnio daję im mocno w kość - tak jak hitman chcę je zrobić na stal :::cbrg::: :D ), zmagałem się z... kropelkami deszczu na okularach. Za każdym razem, gdy wiatr dmuchnął mi w twarz, na szkłach pojawiały się nowe kropelki utrudniające śledzenie piłki. Przecieranie okularów tylko pogarszało sprawę - kilkanaście kropli zamieniało się wtedy w kilkadziesiąt malutkich kropelek, na które wiatr nawiewał znowu duże krople... :idioticus:

Seta wygrałem, gdyż całkiem nieźle poukładałem sobie głowę. :meditate: Ograniczoną widoczność przyjąłem z godnością jako coś na co nie mam wpływu, a co za tym idzie na co nie warto się denerwować, zaś moje dyskusje ze sobą ucinałem w zarodku stwierdzeniem "Mam prawo popełniać błędy!" (ostatnio mój ulubiony tekst :D ). Tak więc goniłem wynik dzielnie, aż przegoniłem Drivera i przy 5:4 serwowałem na set. Tu, przyznam się, zżarła mnie trema i doszło w końcu do tie-breaka, którego - to mój wielki sukces - wyciągnąłem z 0:4 na 7:4. :::yay:::

Potem przestało padać, wiec musiałem walczyć już tylko ze zmęczeniem. Dbałem zwłaszcza o regularność i żeby pamiętać o zamachu i... wystarczyło. ::!vgoodv!:: Na tartanie jestem na razie niepokonany. (:]

RoTTeN vs Driver
3:0 (7:6(4) 6:3 6:2)


2014 || sparingi: 9:4 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 5:0//0:0)
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3869
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: hohvar » 19 mar 2014, 11:35

A nie ślizgacie się na tym mokrym tartanie? Na naszym gminnym nie da się grać, jest bardzo ślisko i bardzo łatwo o kontuzję.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 19 mar 2014, 13:04

Było ślisko, ale bez przesady. :wink: Wyłączając dynamiczne zmiany kierunku, biegało się całkiem normalnie. :D Najgorsze zawsze są próby odbicia piłki posłanej przeciw nogom. Raz się rozjechałem, a Driver nawet trzy razy. Kontuzyj nie stwierdzono. :!ok!:
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
widget
Senior
Senior
Posty: 2707
Rejestracja: 28 wrz 2010, 06:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: widget » 19 mar 2014, 13:55

Jak grałem w czasie deszczu na tego typu kortach to w klubie używaliśmy tzw: "chińskich trampek" - tanie buty podróby, zupełnie nie do tenisa (z reguły przypominały te runningowe), ale za to miały bardzo miękką gumę na podeszwach i fenomenalnie łapały przyczepność.

W butach tenisowych nie dało się grać (w żadnych niezależnie od marki) z w takich "chińczykach" o dziwo nogi się nie rozjeżdżały.

Minusy były dwa:
- podeszwy się bardzo szybko ścierały, ok 3 miesiące i po butach w moim wypadku
- w moich 2 egzemplarzach zapadła się kratownica pod moim ciężarem- to coś co było pod stopami. Musiałem to uzupełniać silikonem.

Tak czy inaczej było to jedyne rozwiązanie umożliwiające bezpieczną grę mokrych kortach.

Awatar użytkownika
TomPL
Nestor
Nestor
Posty: 5804
Rejestracja: 5 paź 2012, 12:17
Lokalizacja: Warmia

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: TomPL » 19 mar 2014, 14:06

W czasie deszczu to się gra w brydża. I popija się... a nie powiem co się popija. :]

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 21 mar 2014, 10:44

Ślisko - nie ślisko, deszcz - nie deszcz, grać trzeba! :::paq3::: :wink:

Tenisista amator... Na blogu piszę jak fajnie mi wchodzi bekhend, a tu na drugi dzień nie potrafię przebić nawet jednej piłki. :::fcplm::: Zanim poukładałem sobie lewą stronę minął prawie cały set, a potem nie było już kiedy gonić wynik. Wcześniej graliśmy jeszcze singlodebla z Dominatorem i potem na singla było niewiele czasu.

Mimo moich kłopotów z bekhendem, mecz byłby bardziej wyrównany gdyby nie postawa Drivera. Trzeba przyznać, że zaskoczył mnie walecznością. Wyciągnął kilka wymian, które już zdążyłem zapisać na swoje konto. Dawno go takiego nie widziałem. :::hmm:::

Wszystko stało się jasne, gdy w końcu przyznał się do dopingu! Na nogach miał bowiem nowiuśkie Barki, które biegały za niego! :dvl(:

RoTTeN vs Driver
0:1 (2:6
2:4)

2014 || sparingi: 9:5 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 5:1//0:0)
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
scudetto
Senior
Senior
Posty: 3390
Rejestracja: 13 sty 2013, 11:31
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: scudetto » 21 mar 2014, 10:57

Rozumiem, że uzbrojony Yonex Team NML wybiera się w maju na TFa :] . W innym przypadku zbrojenia mogą okazać się na wyrost ;).
Polubiłem czerwone badziewie...

Awatar użytkownika
TomPL
Nestor
Nestor
Posty: 5804
Rejestracja: 5 paź 2012, 12:17
Lokalizacja: Warmia

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: TomPL » 21 mar 2014, 11:06

Jest jeszcze troche czasu, może wpaść na poligon na Warmię, a potem ew. na Ukrainę...

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 21 mar 2014, 11:12

scudetto pisze:Rozumiem, że uzbrojony Yonex Team NML wybiera się w maju na TFa :] . W innym przypadku zbrojenia mogą okazać się na wyrost ;).
Ehhh... :( W tym roku nie przyjadę.
Ale mam nadzieję, że spotkamy się na którymś z krzyżackich miniTFów. :!Fight!: :-D Oczywiście zakładam, że hohvarowi i TomowiPL nie znudziło się jeszcze organizowanie tychże. :wink:
TomPL pisze:Jest jeszcze troche czasu, może wpaść na poligon na Warmię, a potem ew. na Ukrainę...
Dokładnie w takiej kolejności, bo z Ukrainy mógłbym już nie wrócić. :D
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 22 mar 2014, 10:01

Bekhend znów wrócił. Zastanawiam się czy moje problemy na lewej stronie to tylko i wyłącznie mój hebel, czy też Driver zaczyna mieszać rotacjami... On coś tam kombinuje, ale nie chce się przyznać co dokładnie. :::hmm:::

W drugim secie prowadziłem już 4:0 i prawie go wypuściłem z rąk. Driver doszedł mnie na 4:4. Potem graliśmy gem za gem i przy 6:5 *0:40 wydawało się, że będzie tie-break. Uratowało mnie to, że Driver myślał, iż już przegrał drugiego seta, a obecnie gramy pierwszy gem seta trzeciego. O_O :D Nie przyłożył się i wygrałem tego gema zamykając set.

Dość mocno wiało wzdłuż kortu. Postanowiłem wykorzystać wiatr i gdy wiał mi w plecy rozrzucałem Drivera po rogach delikatnymi pacankami bez rotacji - piłka i tak nabierała prędkości, a Driver, nadal grając płaskimi drajwami, musiał wkładać mnóstwo siły by przezwyciężyć wiatr.

Ja z siłami natury nie walczyłem. Pod wiatr grałem pod końcową, ale dość wysoko i niezbyt mocno. Oddawałem pole Driverowi, a on im bardziej zmęczony tym częściej pozwalał wiatrowi wynosić piłki na aut.

RoTTeN vs Driver
2:1 (2:6 7:5 6:1)


2014 || sparingi: 10:5 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 6:1//0:0)
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 24 mar 2014, 18:29

Prognozy były takie, że jak w niedzielę zacznie po południu padać to do środy nie przestanie. :::dawall::: Cóż było czynić. Musieliśmy, nieco "zmęczeni", (:] pozbierać się w niedzielny poranek i zdążyć zagrać przed deszczem. O tej porze czynny jest tylko MOSiR, więc przyszło nam pierwszy raz w tym roku zagrać na trawie.

Okazało się, że Driver jest nieco bardziej przemęczony sobotnim treningiem. :::whistle::: Nie było łatwo, ale cały czas czułem, że mam przewagę. Wygrałem dwa sety. :::yay::: W trzecim nie potrafiłem się skoncentrować. Przy 5:4 nie wykorzystałem dwóch piłek setowych i potem za karę musiałem wyciągać tie-breaka ze stanu 2:5. :rolleyes:

Ogólnie szału nie było, ale dobrze, że zagraliśmy. Jakoś teraz wytrzymam do czwartku, kiedy to ma zaświecić słońce. :]

RoTTeN vs Driver
3:0 (6:4 6:2 7:6(6))


2014 || sparingi: 11:5 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 6:1//0:0) || trawa 1:0//0:0
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 26 mar 2014, 19:25

To było dziwne. Nie dość, że było mokro więc ślisko, to jeszcze na tartan wpełzło mnóstwo dżdżownic! O_O Nie wiem czy przylazły z okolicznych łąk, czy niczym zombie wychynęły spod kortu. :::donknow::: Podnosisz piłkę, a do niej przyklejona glizda. No to podajesz piłkę rywalowi będąc pewnym, że robaczek pofrunie w dal, tymczasem za chwilę widzisz go dyndającego na swoim naciągu. :tired:

Dżdżownic było tyle, że nie sposób było je ominąć, toteż niebawem zrobiło się jeszcze bardziej ślisko. (:]

Driver zaczął mocno od początku, ale dynamiczna gra kosztowała go jakoś zbyt wiele sił. Kłopoty zdrowotne? Nie wiem. Już dawno nauczyliśmy się ukrywać nasze słabości przed sobą tak, aby rywal nie mógł ich wykorzystać. :nunchaku:

Po wygraniu pierwszego seta, w drugim przegrywałem już 2:5. Od tego momentu wydawało się, że mokre, zmechacone piłki, wiatr, mżawka - wszystko działa na moją korzyść. Flimony (czyli baloniki, szczury, loboskróty, ramirezolobosmecze itp.) siały spustoszenie. Wyciągnąłem na 6:5 i potem wygrałem w tie-breaku. (:] W tym momencie Driverowi wyraźnie odeszła ochota do gry. W trzecim secie nie podjął już walki. :::wht_flg:::

RoTTeN vs Driver
3:0 (6:4 7:6(2) 6:1)


2014 || sparingi: 12:5 // stawka: 0:0
(hala 4:4//0:0 || tartan 7:1//0:0) || trawa 1:0//0:0
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
TomPL
Nestor
Nestor
Posty: 5804
Rejestracja: 5 paź 2012, 12:17
Lokalizacja: Warmia

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: TomPL » 26 mar 2014, 19:29

W zeszłym roku te wyniki chyba były odwrotne - co się zmieniło?

Awatar użytkownika
scudetto
Senior
Senior
Posty: 3390
Rejestracja: 13 sty 2013, 11:31
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: scudetto » 26 mar 2014, 19:32

TomPL pisze:W zeszłym roku te wyniki chyba były odwrotne - co się zmieniło?
Obaj grają Yonexami rotfl , więc wyniki są jedną, wielką niewiadomą :D .
Polubiłem czerwone badziewie...

Awatar użytkownika
RoTTeN
Weteran
Weteran
Posty: 1716
Rejestracja: 14 paź 2012, 09:05
Lokalizacja: Miasteczko
Kontakt:

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: RoTTeN » 28 mar 2014, 16:07

TomPL pisze:W zeszłym roku te wyniki chyba były odwrotne - co się zmieniło?
To dopiero początek sezonu. Moje flimony są zabójcze gdy jest mokro, a Driver jako baseline striker gra lepiej gdy piłki są nowe i suche, gdy nie wieje porywisty wiatr i nie pada deszcz. Zdaje się, że w tym roku w takich warunkach jeszcze nie graliśmy. :] Gdy wziąć jeszcze pod uwagę, że Driver, w przeciwieństwie do mnie, świetnie radzi sobie z grą w upale, należy domniemywać, że jego czas wkrótce nadejdzie.
scudetto pisze:(...)Obaj grają Yonexami rotfl , więc wyniki są jedną, wielką niewiadomą :D
Druga sprawa, to Yonex. :D Scudetto, nie kiepkowałbyś tak, gdybyś nim kilka razy zagrał. ::!phi!:: :wink: Nie będę zamieszczał tu moich subiektywnych opinii na temat tej rakiety. Obiektwynie można powiedzieć, że dzięki mojemu Yonkowi przestały mnie już kompletnie obchodzić sprawy sprzętowe, a oczyszczona z nich głowa myśli tylko i wyłącznie o grze! :::paq3:::
„Gdy cię mają wieszać, poproś o wodę.
Nie wiadomo, co się zdarzy, zanim przyniosą.”
-
Vesemir

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3869
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: hohvar » 28 mar 2014, 16:13

RoTTeN pisze: Obiektwynie można powiedzieć, że dzięki mojemu Yonkowi przestały mnie już kompletnie obchodzić sprawy sprzętowe, a oczyszczona z nich głowa myśli tylko i wyłącznie o grze! :::paq3:::
Weź ją jakoś nazwij :!pls!: . Aerogelka i Biomimetka sugerowały, że jesteś jednak hetero, a teraz jakiś Yonek? :angel:
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
scudetto
Senior
Senior
Posty: 3390
Rejestracja: 13 sty 2013, 11:31
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: RoTTeN vs Driver

Post autor: scudetto » 28 mar 2014, 16:20

hohvar pisze:
RoTTeN pisze: Obiektwynie można powiedzieć, że dzięki mojemu Yonkowi przestały mnie już kompletnie obchodzić sprawy sprzętowe, a oczyszczona z nich głowa myśli tylko i wyłącznie o grze! :::paq3:::
Weź ją jakoś nazwij :!pls!: . Aerogelka i Biomimetka sugerowały, że jesteś jednak hetero, a teraz jakiś Yonek? :angel:
rotfl
SPOILER:
Polubiłem czerwone badziewie...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozgrywki forumowiczów”