Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

W tym miejscu dzielimy się uwagami na temat tego jak i gdzie kupować sprzęt tenisowy. Nie jest to jednak miejsce do zamieszczania ogłoszeń, reklam i ofert sprzedaży.
Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 3 lip 2013, 10:50

Witam,
czy ktoś mógłby polecić jakiś serwis naciągania rakiet w Rzeszowie?

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
kris
Bywalec
Bywalec
Posty: 88
Rejestracja: 16 wrz 2012, 15:58

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: kris » 3 lip 2013, 11:24

Gibsport ul.Mickiewicza 8 -sklep sportowy,serwis rakiet i nart

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: ppeter » 3 lip 2013, 14:02

Dobrze naciągają na kortach na Baranówce (Podkarpacka Akademia Tenisowa) i na "Spinie".
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 3 lip 2013, 14:37

Dzięki za odpowiedzi.

W Gibsporcie naciągnięcie manualne 20 zł, elektroniczne 25 zł. Kuzyn ostatnio tam oddał do naciągnięcia Babolata to szczerze mówiąc jakoś krzywo mu to naciągnęli. O_O

ppeter,
dzięki za opinie, kojarzysz może jak to tam wygląda cenowo? Nie mogę znaleźć na ich stronach internetowych ceny naciągnięcia...

Pzdr.

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: ppeter » 3 lip 2013, 21:09

Nie biorą chyba więcej jak 25zł (maszyna elektroniczna).
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 19 lip 2013, 17:28

Witam

Chciałem dziś naciągnąć rakietę w Spinie, ale nie było gościa od naciągania. Do Podkarpackiej Akademii Tenisowej nie miałem telefonu, więc skorzystałem z serwisu Gibsportu. 3h i rakieta naciągnięta, a że się spieszyłem to zapłaciłem i wróciłem do domu. Teraz tak sobie na nią patrzę, a na dole główki mam takie oto pęknięcie :dvl(: (rakieta była naciągnięta 25kg/24kg).

http://imageshack.us/photo/my-images/32/5i9v.jpg/sa=0
http://imageshack.us/photo/my-images/856/sxa1.jpg/sa=0


Jest się czym denerwować, czy raczej nie bardzo? Mi to wygląda na jakieś dość mocne pęknięcie lakieru, ale wolę się z wami skonsultować. Jak mogę to zabezpieczyć żeby się nie powiększyło? Jakiś lakier albo coś?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: PitS » 19 lip 2013, 18:07

Według mnie pęknięcie od tej strony powstało wskutek możliwości skrócenia się ramy podczas wciągania pionów. Tak jakby rakieta nie była zabezpieczona od środka na godzinie 12 i 6.
Ja bym się martwił. A tak poważnie jako serwisant widząc taką wadę odmówiłbym wciągania bez konsultacji z właścicielem. Więc jeśli to wciągał profesjonalista, a wada była wcześniej to naciągu by nie założył.
Jeśli jednak wciągałby profesjonalista, a wady by nie było wcześniej nie mogłoby być jej później. :D

PS. Teraz ja ciekawym diagnozy Smyka.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 19 lip 2013, 18:30

PitS

No sęk w tym, że to pęknięcie powstało w wyniku naciągania rakiety. Przed oddaniem jej do serwisu nie było tam ani ryski. Czyli możliwe, że to wina naciągającego rakietę? Ciekawe jak będzie się zachowywać podczas grania, czy się będzie powiększać czy nie.


Jest sens to zabezpieczyć czymś, wzmocnić? Doradźcie coś panowie.

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: PitS » 19 lip 2013, 18:38

tronk112 pisze:PitS

No sęk w tym, że to pęknięcie powstało w wyniku naciągania rakiety. Przed oddaniem jej do serwisu nie było tam ani ryski. Czyli możliwe, że to wina naciągającego rakietę? Ciekawe jak będzie się zachowywać podczas grania, czy się będzie powiększać czy nie.


Jest sens to zabezpieczyć czymś, wzmocnić? Doradźcie coś panowie.
Gary ma rację, za dużo owijam w bawełnę.

No to prosto z mostu:
1. Idziesz mierzysz rakietę z innym Wilsonem sprawdzając czy główka nie zjajowała (Mouila Ci podpowie jak :wink: )
2. Drałujesz do serwismana i pokazujesz pękniecie twierdząc że powstało podczas naciągania, a ty rakietą po nim jeszcze nie grałeś. Proponujesz mu żeby ją wziął od Ciebie, a Tobie dał nową.
3. On mówi że to pękniecie było wcześniej.
4. Ty pytasz jak często wciąga pęknięte rakiety nie uprzedzając klienta czy na pewno chce wciągać rakietę która się podczas tego rozpaść, co powodowałoby jego odpowiedzialność.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 20 lip 2013, 12:20

We wtorek jak znajdę trochę czasu to się tam przejdę i porozmawiam. Widzę też, że mają jutro otwarte od 10 do 14 to zadzwonię i wytłumaczę co i jak.

Ogólnie to tą rakietę oddawałem takiemu starszemu gostkowi, który po krótkiej rozmowie wydawał się, że wie co robi. Gdy zaś przyszedłem ją odebrać to wydał mi ją jakiś młody typ, który w tym czasie wciągał jakąś rakietę i moim zdaniem nie robił tego za starannie. Może to on ją wciągał, ciężko to stwierdzić, ale się dowiem.

PitS - o co chodzi z tym mierzeniem główki? Więcej Wilsonów nie mam to nie będę miał jak porównać, a nie chce mi się koleżance zawracać głowy na PW i tłumaczyć wszystkiego od początku.

Edytując post po raz kolejny :twisted: dodam też co zauważyłem dziwnego. Przy tej przelotce bliższej pęknięciu, na wprost po drugiej stronie u góry przelotka jest trochę "zmasakrowana". Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie z tym pęknięciem, ale jak zauważyłem to i postanowiłem i to napisać.

---------------------------------------

Rozmawiałem dzisiaj z gostkiem który tą rakietę naciągał i nie był zbyt rozmowny. Z racji tego, że serwis mają dziś do godz. 14 nie mogłem przyjść osobiście zaproponowałem wysłanie zdjęć. Dzwonię 15 min później, odbiera dziewczyna, która od razu proponuje, że da do telefonu szefa. No to ok.

Gadka oczywiście była do przewidzenia. U nas to nie możliwe, mamy maszynę z 6 punktami podparć także nie ma bata, blablabla. Co ciekawe, powiedział też, że nie patrzą zbytnio na ramę przed naciągnięciem, tylko na przelotki O_O. Mówię mu, że wysłałem też zdjęcie tego miejsca rakiety sprzed 2 tygodni, zanim ją jeszcze kupiłem, z linkiem do aukcji, z tym samym naciągiem (strasznie luźnym) który wczoraj był wymieniany. Gość nie zaczaił o co mi chodzi i pyta się mnie, czy to nie wydaje mi się podejrzane, że wysłał mi zdjęcie akurat tego miejsca rakiety? Moja reakcja -> rotfl. Odpowiedziałem mu, że sam prosiłem o dokładne zdjęcia każdej części rakiety i to go chyba przekonało. Mówił też, że ludzie przychodzili z jeszcze większymi pęknięciami, naciągali u nich rakiety i było ok. Na moją propozycję, że nie będę nią grał do czasu aż zaniosę ją do nich ponownie odpowiedział, żeby grać i się tym nie przejmować. O_O

Ciężko coś będzie ugrać, będę u nich na początku następnego tygodnia, zobaczymy co oni na to. Niechby mi chociaż dali gwarancję, że to pęknięcie się nie powiększy przez parę miesięcy to byłoby już super. I jeszcze jakoś zabezpieczyli to miejsce.

Sumując wszystko. Przed naciągnięciem mojej rakiety widziałem inną, którą naciągali wcześniej. Widząc ją miałem obawy, gdy zanosiłem tam swoją. Jak widać słusznie.

Awatar użytkownika
wyczesany
Ludzkie oblicze Władzy
Ludzkie oblicze Władzy
Posty: 7771
Rejestracja: 8 paź 2008, 14:12

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: wyczesany » 20 lip 2013, 12:55

tronk112 pisze:PitS - o co chodzi z tym mierzeniem główki? Więcej Wilsonów nie mam to nie będę miał jak porównać, a nie chce mi się koleżance zawracać głowy na PW i tłumaczyć wszystkiego od początku.
Chodzi o to, żeby porównać czy główka nie zmieniła kształtu po naciągnięciu, dlatego najlepiej porównuj z taką samą ramą bez strun. Był kiedyś forumowicz, który dał do serwisu dwie takie same ramy, jeśli mnie pamięć nie myli Tecnifibre, a po serwisie dostał Tecnifibre i "Babolata" (druga rakieta była 2 cm szersza).
tronk112 pisze:Mówił też, że ludzie przychodzili z jeszcze większymi pęknięciami, naciągali u nich rakiety i było ok.
Stali bywalcy? rotfl
tronk112 pisze:Na moją propozycję, że nie będę nią grał do czasu aż zaniosę ją do nich ponownie odpowiedział, żeby grać i się tym nie przejmować. O_O
Bo wtedy nie będziesz mógł powiedzieć, że jej nie używałeś od naciągnięcia, a wtedy oni mają wolną drogę do tego, żeby mówić, że wada powstała podczas używania.
Prezes fanklubu Staśka :D

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 20 lip 2013, 13:07

wyczes pisze:Chodzi o to, żeby porównać czy główka nie zmieniła kształtu po naciągnięciu, dlatego najlepiej porównuj z taką samą ramą bez strun. Był kiedyś forumowicz, który dał do serwisu dwie takie same ramy, jeśli mnie pamięć nie myli Tecnifibre, a po serwisie dostał Tecnifibre i "Babolata" (druga rakieta była 2 cm szersza).
Wcześniej rakieta była naciągnięta dość luźno i prawdopodobnie na takiej samej sile na strunach pionowych/poziomych. Teraz została naciągnięta mocniej o 1 kg na pion (25/24) stąd też może i zmieniła trochę szerokości na długość.

Rakiety nie dam rady porównać z taką samą tylko nie naciągnięta, ponieważ to Wilson Pro Cobra BLX - strasznie rzadki model.
wyczes pisze:
tronk pisze:Mówił też, że ludzie przychodzili z jeszcze większymi pęknięciami, naciągali u nich rakiety i było ok.
Stali bywalcy? rotfl
To by się zgadzało rotfl
wyczes pisze:
tronk pisze:Na moją propozycję, że nie będę nią grał do czasu aż zaniosę ją do nich ponownie odpowiedział, żeby grać i się tym nie przejmować. O_O
Bo wtedy nie będziesz mógł powiedzieć, że jej nie używałeś od naciągnięcia, a wtedy oni mają wolną drogę do tego, żeby mówić, że wada powstała podczas używania.
O tym nie pomyślałem, ale w sumie to by miało sens. Może faktycznie odpuszczę grę tą rakietą do czasu odniesienia jej do serwisu.

Awatar użytkownika
wyczesany
Ludzkie oblicze Władzy
Ludzkie oblicze Władzy
Posty: 7771
Rejestracja: 8 paź 2008, 14:12

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: wyczesany » 20 lip 2013, 13:17

tronk112 pisze:Wcześniej rakieta była naciągnięta dość luźno i prawdopodobnie na takiej samej sile na strunach pionowych/poziomych. Teraz została naciągnięta mocniej o 1 kg na pion (25/24) stąd też może i zmieniła trochę szerokości na długość.
Różnica będzie, ale minimalna, zgaduję, że nie przekroczy 4mm, kiedyś mierzyłem swoje i wyszło około 2mm różnicy, ale było to jakiś czas temu więc mogę się mylić.
tronk112 pisze:Rakiety nie dam rady porównać z taką samą tylko nie naciągnięta, ponieważ to Wilson Pro Cobra BLX - strasznie rzadki model.
W takim razie z Wilsonem o takiej samej powierzchni główki.
Prezes fanklubu Staśka :D

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: Smyk » 20 lip 2013, 14:44

PitS pisze:Według mnie pęknięcie od tej strony powstało wskutek możliwości skrócenia się ramy podczas wciągania pionów. Tak jakby rakieta nie była zabezpieczona od środka na godzinie 12 i 6.
Jeśli nie ma pęknięcia z drugiej strony mostka - patrząc od strony uchwytu, to zgadzam się z PitS'em. Mostek raczej nie może pęknąć poprzez rzucenie rakietą lub uderzenie o kort albo coś twardego. Pęknięcie jest dokładnie w tym miejscu, gdzie powinien znajdować się wspornik (godz. 6). Jeśli wsporniki wew. (te na godz 6 i 12) nie byłyby dostatecznie mocno napięte, pęknięcie raczej by nie powstało. Rama jest wystarczająco elastyczna, że powinna skompensować luz nawet do 1 cm. Poza tym, pierwsze dwie struny pionowe napinane są w kierunku od mostka ku główce. Jest to pierwsza siła, która jest przyłożona do rakiety i powinna ją przesunąć tak, aby (przy małych luzach) mostek oparł się na wsporniku. Jeżeli wsporniki wew. zostały za mocno napięte, mogło powstać mikropęknięcie po drugiej stronie mostka, które osłabiło mostek, który z kolej po zdjęciu rakiety z maszyny pękł po stronie wewnętrznej. Raczej mało prawdopodobne wydaje mi się, żeby serwisant w ogóle nie podparł rakiety w punktach 6 i 12. Jeśli tak, to... brak mi słów. Bardziej prawdopodobne jest, że rakieta po wciągnięciu pionów została zdjęta z maszyny O_O Ile masz węzłów? 4?

Czy rakieta się do czegoś nadaje ? Pęknięcia nie da się wzmocnić albo naprawić. Będzie się pogłębiać przy każdym uderzeniu, aż kiedyś (może po dwóch godzinach może po dwóch tygodniach) mostek strzeli. To tykająca bomba. Swoją drogą ciekawy jestem o ile zmniejszy się pęknięcie po wycięciu naciągu, znaczy jak mocno "pracuje".

Jeżeli pęknięcia nie było przed serwisowaniem, to winne jego powstaniu jest nieumiejętne serwisowanie lub - czego nigdy nie da się wykluczyć - ukryta wada, która wyszła akurat podczas serwisowania (nawet jeśli wykonane jest ono prawidłowo, zawsze jest wytrzymałościowym stresem dla ramy).
tronk112 pisze: Mówił też, że ludzie przychodzili z jeszcze większymi pęknięciami, naciągali u nich rakiety i było ok.
T o tak jakby mi ktoś założył nowe opony na pęknięte felgi i wmawiał, że można z tym jeździć i nic się nie stanie... Sorry, ale jakbym od serwisanta usłyszał coś takiego, to nie pozwoliłbym mu moich rakiet nawet powąchać. :-|

Czy coś Ci się uda ugrać? Serwis pewnie pójdzie w zaparte i będzie "bo nie". Nie pozostaje nic innego jak nagłośnić sprawę aby w przyszłości klienci wiedzieli czego się spodziewać. Już sam fakt, że (dobrowolnie) przyznali się do naciągania pękniętych rakiet dyskredytuje ich usługi.
tronk112 pisze:Rakiety nie dam rady porównać z taką samą tylko nie naciągnięta, ponieważ to Wilson Pro Cobra BLX - strasznie rzadki model.
Ktoś na forum - tym, albo innym na świecie - na pewno ma taka rakietę, może zmierzyć i podać wymiary. Wilsona też można zapytać. Inna rakieta (Wilsona) o takiej samej powierzchni główki wcale nie musi mieć takiej samej szerokości i wysokości.
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 20 lip 2013, 15:10

Smyk pisze:Jeśli nie ma pęknięcia z drugiej strony mostka - patrząc od strony uchwytu, to zgadzam się z PitS'em...
Pęknięcia z drugiej strony mostka nie ma, tylko to co widać.
Smyk pisze:Ile masz węzłów? 4?
Węzłów mam 2. Zaraz podrzucę ich fotki.
Smyk pisze:Jeżeli pęknięcia nie było przed serwisowaniem, to winne jego powstaniu jest nieumiejętne serwisowanie lub - czego nigdy nie da się wykluczyć - ukryta wada, która wyszła akurat podczas serwisowania (nawet jeśli wykonane jest ono prawidłowo, zawsze jest wytrzymałościowym stresem dla ramy).
Z dwóch serwisantów - szefa i młodszego pracownika, po rozmowie telefonicznej wyszło, że wciągał ten młodszy, co za tym idzie mniej doświadczony.
Smyk pisze:Ktoś na forum - tym, albo innym na świecie - na pewno ma taka rakietę, może zmierzyć i podać wymiary. Wilsona też można zapytać. Inna rakieta (Wilsona) o takiej samej powierzchni główki wcale nie musi mieć takiej samej szerokości i wysokości.
Mam zdjęcie rakiety przed i po naciągnięciu - wzrokowo to one się za bardzo nie różnią, ale zaraz również wrzucę fotkę to sami zobaczycie -> http://imageshack.us/photo/my-images/32/r802.jpg/sa=0

Dziwi mnie też to, że na tej strunie bliżej pęknięcia po drugiej stronie grometa jest trochę skasowana, a przed naciąganiem sprawdzałem, każda była w bardzo dobrym stanie, zaraz wszystko sami zobaczycie.

http://imageshack.us/photo/my-images/707/g2o8.jpg/sa=0
http://imageshack.us/photo/my-images/39/nkwe.jpg/sa=0
http://imageshack.us/photo/my-images/15/v7ai.jpg/sa=0 - Dwa górne środkowe grommety, ten zniszczony to prawy, na tej samej strunie która na dole jest bliżej pęknięcia.

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: ppeter » 20 lip 2013, 15:23

tronk112 pisze:Z dwóch serwisantów - szefa i młodszego pracownika, po rozmowie telefonicznej wyszło, że wciągał ten młodszy, co za tym idzie mniej doświadczony.
Nie wiesz, który ile rakiet wciągnął, czy wciąga obecnie, ja bym tylko na podstawie wieku nie wyrokował.
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

Awatar użytkownika
Smyk
Weteran
Weteran
Posty: 1277
Rejestracja: 24 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Zaodrze

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: Smyk » 20 lip 2013, 16:20

tronk112 pisze:
Smyk pisze:Ile masz węzłów? 4?
Węzłów mam 2.
No to raczej nie zdejmowali ramy z maszyny po naciągnięciu pionów.
tronk112 pisze:http://imageshack.us/photo/my-images/15/v7ai.jpg/sa=0 - Dwa górne środkowe grommety, ten zniszczony to prawy, na tej samej strunie która na dole jest bliżej pęknięcia.
Grommety na których są/były węzły są rozbite - to nic dziwnego. Ten na ostatnim zdjęciu jednak to nie jest grommet, na którym robi się węzeł. Tajemnicą pozostanie co z Twoją ramą robił serwisant. :?
Carpe diem, quam minimum credula postero ...

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 20 lip 2013, 18:27

ppeter pisze:
tronk112 pisze:Z dwóch serwisantów - szefa i młodszego pracownika, po rozmowie telefonicznej wyszło, że wciągał ten młodszy, co za tym idzie mniej doświadczony.
Nie wiesz, który ile rakiet wciągnął, czy wciąga obecnie, ja bym tylko na podstawie wieku nie wyrokował.
Na moje nieszczęście gdy przyszedłem odebrać rakietę akurat wciągał komuś innemu naciąg. O_O Inaczej bym tego nie oceniał.
Smyk pisze:Grommety na których są/były węzły są rozbite - to nic dziwnego. Ten na ostatnim zdjęciu jednak to nie jest grommet, na którym robi się węzeł. Tajemnicą pozostanie co z Twoją ramą robił serwisant. :?
Do grommet z węzłami absolutnie nie mam zastrzeżeń, że są rozbite bo to normalne. Czy to co robił serwisant z moją rakietą zostanie tajemnicą? Do następnego tygodnia, w serwisie zadam mu parę pytań, m.in. dlaczego ten górny grommet po drugiej stronie główki od tego pęknięcia jest zsiekany. Zobaczymy co powie na to on i jego szef.

Dziś grałem tą rakietą 1,5h, to pęknięcie wydaje się takie, jakie było wcześniej. Oby.

Awatar użytkownika
gural_91
Starszy Forumowicz
Starszy Forumowicz
Posty: 384
Rejestracja: 11 lut 2008, 08:45
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: gural_91 » 21 lip 2013, 08:33

Wracając do tematu, jeśli można się reklamować - ja również naciągam rakiety w Rzeszowie. ;)

Awatar użytkownika
tronk112
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 16 kwie 2013, 18:14
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Serwis naciągania rakiet - Rzeszów

Post autor: tronk112 » 21 lip 2013, 09:23

Zostaw mi do siebie jakiś kontakt na PW albo zareklamuj się tutaj na całego. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zakupy - procedury, porady, problemy”