WTA Lugano: Niewykorzystana szansa Świątek

W finale turnieju w Lugano (Szwajcaria, korty ziemne, 250 tys. dolarów) Iga Świątek przegrała 3:6, 6:3, 3:6 z Poloną Hercog (Słowenia).

Grały ze sobą po raz pierwszy. Po pięciu gemach mecz został przerwany z powodu deszczu. W rym czasie były trzy breaki, dwa na korzyść Słowenki. Po wznowieniu przy wyniku 3:2 Polona wygrała podanie, w kolejnym gemie znowu przełamała i mogła serwisem zakończyć seta. Zmarnowała trzy piłki setowe i straciła część przewagi. Iga miała piłkę na 4:5, ale zepsuła prostego woleja. Ostatecznie za czwartym setballem Hercog skończyła seta i wyszła na prowadzenie 1:0.

Druga partia to 2:1 dla Świątek z breakiem, szybko straciła przewagę. Przegrywała 2:3, jednak od tego momentu warszawianka wygrała cztery gemy z rzędu i doprowadziła do decydującej odsłony. W niej kapitalny początek Polki, miała 2:0. Nie utrzymała koncentracji i straciła cztery gemy po kolei, widać było frustrację w jej zachowaniu. Przy 3:5 Iga obroniła jedną piłkę meczową, przy drugiej popełniła błąd z forhendu. Mecz trwał 128 minut. Dla Słowenki to trzeci wygrany turniej w karierze, poprzednie to dwa zwycięstwa w Bastad.

Od jutro Świątek zadebiutuje w TOP 100 rankingu, będzie najwyżej klasyfikowaną Polką. Została również w wieku 17 lat i 10 miesięcy najmłodszą polską tenisistką w finale turnieju WTA. Dla porównania: Agnieszka Radwańska: 18 lat, 4 miesiące, Marta Domachowska: 18 lat, 8 miesięcy, Urszula Radwańska: 21 lat, 7 miesięcy, Magda Linette: 23 lata, 7 miesięcy.

Finał
Polona Hercog (Słowenia) – Iga Świątek 6:3, 3:6, 6:3