WTA Doha: Porażka Emmy Raducanu

165

Powrót po kontuzji jest niezwykle trudny dla Emmy Raducanu. W poniedziałek Brytyjka przegrała z Anheliną Kalininą już w I rundzie WTA 1000 w Dosze, co rozwścieczyło kibiców. Komentarze negatywne nie dają jej spokoju poza kortem, a mimo to sytuacja na korcie też nie układa się po jej myśli. Raducanu miała problem z formą od czasu swojego niespodziewanego triumfu podczas US Open 2021. Jest to jej jedyny sukces w turniejach WTA, a od tamtej pory zmagają ją kontuzje i słabe wyniki. Po powrocie do gry w 2024 roku aż trzykrotnie odpadła w II rundzie, a teraz nie sprostała nawet pierwszej partii w Dosze.

Raducanu wystartowała w tym turnieju dzięki dzikiej karcie i już na starcie zmierzyła się z Anheliną Kalininą. Pierwszy set był całkowitym koszmarem, a druga partia, choć bardziej zacięta, również zakończyła się porażką. To najgorszy wynik w tegorocznym sezonie dla 21-latki. Nie pomogła kolejna dzika karta, a kibice nie zostawili na niej suchej nitki, komentując, że powinna zdecydować się na dość radykalny krok w sprawie przyszłości.

Niektórzy internauci zarzucają Raducanu zbytnie skupianie się na życiu w social mediach kosztem treningów. Z kolei zawodniczkę broni Paula Badosa, która twierdzi, że Brytyjka potrzebuje czasu i doświadczenia, zanim będzie w stanie osiągnąć kolejne sukcesy.
Artykuł wygenerowany na podstawie informacji udostępnionych przez Google News