WTA Cincinnati: Świątek odprawiła niedawną czwartą rakietę globu

Jeszcze dziesięć miesięcy temu Caroline Garcia (Francja) cieszyła się z objęcia czwartego miejsca w rankingu WTA i chociaż obecnie zajmuje 22. miejsce, to nadal ona była faworytką spotkania pierwszej rundy turnieju rozgrywanego na kortach twardych w Cincinnati (pula nagród: 2 944 486 dolarów). Nie za wiele przejmowała się notowaniami bukmacherów Iga Świątek, która po nieco ponad półtorej godzinie gry cieszyła się ze zwycięstwa 7:6 (1) 6:1.

Już w piątym gemie przebijająca się przez kwalifikacje Polka wykorzystała pierwszego w tym starciu break pointa i odskoczyła na 3:2, po czym wygrała swoje podanie “na sucho”. Co więcej, po kolejnym przełamaniu prowadziła już 5:2. Mimo sporej przewagi Francuzka dojść na 5:5. “Zabawa” trwała dalej, ponieważ w decydującej fazie seta obie ponownie się przełamały, a o losach partii zadecydować miał tie break. W nim starsza o osiem lat zawodniczka zdołała ugrać już tylko jedno oczko.

Po nieudanym trzynastym gemie, Garcia nie była w stanie wrócić w drugiej odsłonie. Co prawda, przy stanie 1:1 miała dwie szanse, aby po raz pierwszy w tym pojedynku wyjść na prowadzenie z przewagą, to jednak podopieczna Piotra Sierzputowskiego nie dość, że uchroniła się przed utratą gema, to jeszcze złapała cztery kolejne z rzędu i zamknęła konfrontację.

W drugiej rundzie poprzeczka dla Świątek pójdzie jeszcze wyżej, ponieważ po drugiej stronie siatki stanie albo Anett Kontaveit (Estonia), albo rozstawiona z numerem trzynastym Angelika Kerber (Niemcy, 13), które zmierzą się ze sobą we wtorek.


I runda:

Iga Świątek (Polska) – Caroline Garcia (Francja) 7:6 (1) 6:1