Valentin Vacherot sprawił jedną z największych niespodzianek w Monte-Carlo Masters, pokonując Lorenzo Musettiego i notując drugie w karierze zwycięstwo nad rywalem z czołowej piątki. Wygrana na korcie centralnym w Monte Carlo, gdzie trenował od dzieciństwa, ma dla gospodarza szczególne znaczenie.
Mecz rozstrzygnął się w napiętym tiebreaku pierwszego seta, po którym Vacherot poprawił grę i zamknął spotkanie w kolejnej partii. Wcześniej podkreślał, że choć ostatnio łapał formę na twardych kortach, m.in. podczas występu w Szanghaju, to nawierzchnia ziemna pozostaje fundamentem jego tenisa.
Emocje po zwycięstwie były dla niego duże – „Nic tego nie przebije.” – i trudno mu było od razu o nich mówić. Zanotował też, że spędził na tym korcie wiele lat treningów – zaczynał mając 6 lat i grał tu przez 18 lat przed wyjazdem na studia.
W skrócie:
- Przeciwnik: Lorenzo Musetti.
- Pierwsze zwycięstwo nad rywalem z czołowej piątki w tym sezonie i drugie w karierze (wcześniej w Szanghaju).
- Vacherot trenował na korcie centralnym w Monte Carlo od 6. roku życia przez 18 lat.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















