Iga Świątek odpadła z Roland Garros po porażce z Martą Kostiuk, a komentatorzy nie kryli rozczarowania poziomem jej występu. W ocenach dominowało słowo „słaby” oraz uwagi o nadmiernym napięciu po obu stronach, przy czym to Kostiuk lepiej wykorzystywała swoje szanse.
Krytyka skupiła się przede wszystkim na serwisie Polki i braku pewności siebie; jak podkreślano, „Nie była w stanie wygrać swojego serwisu.” Michał Kaznowski zwracał przed turniejem uwagę, że skutki zmiany trenera trzeba będzie ocenić dopiero w przyszłym roku i że nowe nazwisko w sztabie nie jest gwarancją natychmiastowej poprawy.
Przed meczem Marta Kostiuk przyznała, że dawniej obawiała się gry ze Świątek, teraz tego strachu nie odczuwała, co było widoczne także w ich zachowaniu na korcie – Kostiuk uśmiechnięta i wręcz tańcząca, Świątek spięta. Ta porażka może być dla naszej jedynki poważnym impulsem do refleksji nad dalszymi krokami.
W skrócie:
- W pierwszym secie Świątek przełamała na 4:3 i 5:4, potem jednak przegrała sześć kolejnych gemów od stanu 4:3 i po pierwszych trzech gemach serwisowych już nie wygrała żadnego.
- Na kortach Roland Garros Świątek czterokrotnie sięgała po tytuł; poza triumfami zanotowała też porażkę w półfinale i raz w ćwierćfinale.
- W poprzednim sezonie Świątek wygrała Wimbledon, Cincinnati i Seul; w tym roku nie sięgnęła jeszcze po żaden tytuł, a w Roland Garros odpadła w czwartej rundzie.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














