Szarapowa przyznała się do dopingu

W niedzielę Maria Szarapowa poinformowała dziennikarzy o poniedziałkowej konferencji prasowej, która odbyć się miała o 21 polskiego czasu w Los Angeles. Media zaczęły spekulować, z jakiego powodu Rosjanka zwołuje amerykańskich reporterów. Brano pod uwagę różne zdarzenia, m.in. przedłużającą się kontuzję, zakończenie kariery, promocję nowego produktu, a nawet ciążę. Nikt się jednak nie spodziewał, że tenisistka poinformuje o tym, że została zawieszona z powodu pozytywnego wyniku testu antydopingowego!

Jak przyznała, z łzami w oczach, sama zawodniczka, meldonium przyjmowała od 2006 roku i pomimo tego, że otrzymała pod koniec grudnia listę środków zakazanych od nowego sezonu, to nie zauważyła wśród nich leku, z którym miała styczność od dziesięciu lat.

Pozytywny wynik testu został wykazany po badaniach wykonanych po tegorocznym Australian Open. Później “Maszę” można było oglądać jedynie na ławce zawodniczej podczas spotkania Fed Cupu, w którym Rosjanki nie sprostały Holenderkom.

Szarapowa zaznaczyła, że nie chce się rozstawać z “białym sportem” i liczy, że wyrok będzie możliwie najłagodniejszy. Jak na razie, nie ma jeszcze informacji jak długa absencja czeka zdobywczynię 35. tytułów singlowych w cyklu WTA.