Switolina: Świątek nie jest teraz w najlepszej formie

94

Rywalizacja w kwalifikacjach do Billie Jean King Cup 2026 odbędzie się 10-11 kwietnia w PreZero Arenie Gliwice na nawierzchni ziemnej. Iga Świątek ogłosiła pod koniec marca, że nie wystąpi w tym spotkaniu, a rolę liderki reprezentacji Polski przejmie Magda Linette (55. WTA). W składzie Biało-Czerwonych znalazły się także Maja Chwalińska (131. WTA), Katarzyna Kawa (160. WTA) i Linda Klimovicova (154. WTA).

Ukraina przyjechała do Gliwic w mocnym składzie z Eliną Switoliną na czele (7. WTA), a poza nią w kadrze są Marta Kostjuk (27. WTA), Oleksandra Olijnykowa (68. WTA) oraz specjalistki deblowe Ludmiła Kiczenok i Nadia Kiczenok. Switolina stwierdziła, że brak Świątek nie upraszcza rywalizacji, spodziewa się wyrównanego pojedynku i dodała: „Będzie nerwowo, ale jesteśmy na to gotowe.”

Ukrainki dotarły w poprzedniej edycji do półfinału i zadeklarowały chęć powtórzenia tego rezultatu, choć najpierw muszą ograć Polki. Program spotkania przewiduje w piątek 10 kwietnia od godziny 16 dwie gry singlowe, a w sobotę o 12 jeden pojedynek singlowy, po którym zaplanowano dwie kolejne potyczki w grze pojedynczej.

W skrócie:

  • Spotkanie kwalifikacji Billie Jean King Cup 2026: 10-11 kwietnia, PreZero Arena Gliwice, nawierzchnia ziemna.
  • Polska: Magda Linette (55. WTA) – liderka; Maja Chwalińska (131. WTA); Katarzyna Kawa (160. WTA); Linda Klimovicova (154. WTA).
  • Ukraina: Elina Switolina (7. WTA); Marta Kostjuk (27. WTA); Oleksandra Olijnykowa (68. WTA); Ludmiła Kiczenok; Nadia Kiczenok.
  • Iga Świątek poinformowała pod koniec marca o rezygnacji z występu w tej rywalizacji.
  • Ukraina w poprzedniej edycji dotarła do półfinału i przyjeżdża do Gliwic z ambicjami powtórzenia tego wyniku.
  • Harmonogram: 10 kwietnia od 16 – dwa mecze singlowe; 11 kwietnia od 12 – najpierw jeden singel, potem dwie kolejne gry singlowe.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News

Poprzedni artykułZheng wycofała się, Eala wchodzi do głównej drabinki Stuttgartu
Następny artykułŚwiątek nie zagra w Gliwicach, Ukraina zadowolona