Iga Świątek poruszyła kilka tematów na konferencji po pierwszym meczu tegorocznego US Open. Wyjaśniła, że zrezygnowała z występu w mikście przede wszystkim z powodów regeneracyjnych: "Przede wszystkim wycofałam się, żeby trochę odpocząć od tej rywalizacji." Zapowiedziała też, że będzie taktycznie przygotowywać się do pojedynku z Nadią Podorską, bo nie pamięta ich spotkania sprzed 6 lat.
Polka przyznała, że w ostatnich tygodniach nagle zagrała bardzo dużo spotkań, o wiele więcej niż w tym sezonie, i dlatego sztab postanowił postawić na odpoczynek oraz krótką aklimatyzację zamiast intensywnych treningów przed samym startem. Dodała, że nie trenowała tak dużo jak przed Toronto, a jeśli w turnieju będzie wygrywać, to będzie miała okazję dopracować pewne elementy na korcie.
Poza sportowymi planami Świątek opisała też wrażenia z widowiska Buena Vista Social Club, które odbierała bardziej jako koncert niż typowy musical; nie zna hiszpańskiego, ale przygotowała się przed wyjściem, doceniła energię przedstawienia, bliskość muzyków i to, że zespół był częścią inscenizacji, a nie ukryty gdzieś za sceną.
- Wycofała się z miksta, aby "zregenerować się i zresetować" po serii intensywnych występów.
- Zamierza przeanalizować poprzednie starcie z Nadią Podorską wspólnie z Francisem i przygotować plan taktyczny, choć nie chce zbyt wiele mówić przed meczem.
- Omawiany spektakl uznała za udany ze względu na bliskie siedzenia, żywą muzykę i angielskie dialogi między piosenkami, mimo że nie rozumie hiszpańskich tekstów.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















