Spowiedź Soderlinga

Szwed Robin Soderling, jeden z niewielu ludzik, którzy pokonali Rafaela Nadala podczas Rolanda Garrosa opowiada o przyczynach zakończenia kariery. Obecnie jest kapitanem Szwecja w Davis Cup. 

Walczyłem z demonami.  Siedziałem i tępo patrzyłem przed siebie. Najmniejszy hałas powodował, że panikowałem. Kiedy dostawałem jakiś list, bałem się tak bardzo, że kładłem się na podłodze i nie mogłem wstać. Gdy dzwonił telefon, po prostu trzęsłem się ze strachu. Wmówiłem sobie, że od tej pory mogłem przegrać tylko z trzema graczami na świecie.  Z resztą musiałem wygrywać, a jeśli to się nie udawało, czułem się fatalnie, strasznie, jak przegrany.

O mononukleozie  

Płakałem i płakałem. Rzuciłem się na łóżko, a za każdym razem, gdy myślałem o wyjściu na dwór, wpadałem w panikę. Po raz pierwszy poczułem, że bez względu na to, jak bardzo bym chciał, nie mogłem grać. Nawet jeśli przystawiliby mi broń do głowy. W najgorszym psychologicznie momencie googlowałem frazę “jak popełnić samobójstwo”. – Wszystko było wtedy lepsze niż życie w tym piekleBardzo rzadko opowiada się o problemach psychicznych tenisistów czy w ogóle sportowców. Chciałem zrobić krok do przodu i porozmawiać o tym. Tym, którzy poświęcają życie na trening i starty powtarzam, by wszystko robili spokojnie i z umiarem.