W meczu rozgrywanym w ramach Australian Open doszło do kontrowersji podczas starcia Laury Siegemund z Maddison Inglis, kiedy Niemka zaserwowała asa, a sędzia nie uznała punktu i zarządziła powtórkę. Sytuacja wywołała głośną wymianę zdań na korcie, zwłaszcza że Siegemund wcześniej otrzymała upomnienie za przekroczenie czasu na serwis. Sprawa szybko stała się tematem dyskusji poza stadionem i obiegła internet.
Sędzia Hughes tłumaczyła swoją decyzję twierdząc, że Inglis nie była gotowa do returnu, natomiast Siegemund energicznie podważała ten argument i przywoływała wcześniejsze zwracanie uwagi na czas serwisu; w trakcie sporu zapytała retorycznie: „Dajesz mi ostrzeżenie, a gdy ona nie jest gotowa, to jest OK?”. Ostatecznie mecz rozstrzygnął się w trzecim secie, a po wyczerpującym tie-breaku zwycięstwo odniosła Maddison Inglis.
W sieci komentujący oceniali, że w chwili wyrzutu piłki Inglis wyglądała, jakby była przygotowana do returnu, co dla wielu oznaczało, że winy nie ma po stronie Siegemund; mimo to formalne decyzje przyznały rację rywalce, która ostatecznie wygrała spotkanie.
- Mecz: Laura Siegemund vs Maddison Inglis – Australian Open.
- Kontrowersja przy serwisie Siegemund – sędzia Hughes nakazała powtórkę mimo asa.
- Maddison Inglis wygrała pojedynek po wyczerpującym tie-breaku w trzecim secie.















