Sabalenka w Paryżu wpadła w kryzys, Shnaider skorzystała

80

Aryna Sabalenka straciła panowanie nad emocjami prowadząc dwoma przełamaniami i przy stanie 30-15 w meczu z Shnaiderem. Po nieudanym forhendzie przygębiła się z frustracją, a po kolejnym punkcie, wygranym przez Shnaidera forhendem, pokazała gest niezadowolenia w kierunku swojego boksu. W dalszej fazie przy stanie 30-30 zdecydowała się na nietypowe rozwiązanie – forhendowy drop shot z trudnego kąta w stronę wiatru, który poleciał daleko poza linię, a przy kolejnej okazji na przełamanie zagrała mocniejszy drugi serwis, który trafił w linę serwisową, co pozwoliło Shnaiderowi wrócić do meczu.

Trenerka Fernandez skomentowała krótko: „Ona pokazuje trochę frustracji, nie wiem dlaczego.” W przeszłości Sabalenka wielokrotnie pozwalała, by emocje przejęły nad nią kontrolę, zwykle gdy przegrywała w ważnych spotkaniach; tym razem poddała się im będąc na prowadzeniu. Warunki wietrzne przypominały finał sprzed roku – po kilku początkowych potknięciach wydawało się, że akceptuje te okoliczności, lecz seria dwóch błędów natychmiast podkopała jej spokój.

W skrócie:

  • Sabalenka popełniła ryzykowne uderzenia: forhendowy drop shot szeroko oraz zaawansowany drugi serwis trafiony w linię.
  • Shnaider wróciła do spotkania praktycznie bez wyróżniających się zagrań ze swojej strony.
  • Wietrzne warunki przypominały finał sprzed roku; Sabalenka najpierw się do nich dostosowała, potem straciła panowanie.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie Google News

Poprzedni artykułAndy Murray wystąpi w serialu o życiu po tenisie i hotelu Cromlix
Następny artykułArnaldi awansował do półfinału Rolanda Garrosa po urazie Berrettiniego