Elena Rybakina skrytykowała napięty terminarz tenisowy, przyłączając się do wcześniejszych uwag liderki rankingu Aryny Sabalenki. Kazaszka wypowiedziała się po niespodziewanej porażce w Brisbane International z Karoliną Muchovą, która przerwała jej 13-meczową serię.
Rybakina domaga się większej swobody przy wyborze startów i podkreśliła, że sezon „jest zdecydowanie szalony”. Zwróciła uwagę, że obowiązkowe starty w określonej liczbie imprez – wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema, wszystkie dziesięć WTA 1000 i sześć turniejów 500 wybranych przez zawodniczkę – skutkują karami punktowymi i finansowymi, jeśli nie zostaną rozegane bez ważnej przyczyny, na przykład kontuzji; mimo to część zawodniczek wybiera ich pominięcie, by oszczędzać zdrowie. W październiku WTA broniła się, zapewniając, że dobro zawodniczek jest priorytetem.
Sabalenka broni tytułu w Brisbane i otrzymała impuls po porażce mistrzyni WTA Finals w ćwierćfinale, co uniemożliwiło potencjalne półfinałowe starcie. W kalendarzu przed Australian Open toczą się imprezy rangi 250 w ASB Classic, a przed Melbourne czekają Adelaide International i Hobart International; Australian Open odbędzie się od 18 stycznia do 1 lutego, a Rybakina liczy na zdobycie drugiego tytułu Wielkiego Szlema.
W skrócie:
- Elena Rybakina skrytykowała natłok turniejów i poparła uwagi Aryny Sabalenki.
- Rybakina odpadła w Brisbane International po porażce z Karoliną Muchovą, kończąc 13-meczową serię.
- WTA utrzymuje, że dobro zawodniczek jest priorytetem; przed Australian Open są kolejne tygodnie gęstego kalendarza.
Artykuł wygenerowany na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














