Rafael Nadal walczy z rywalami i bólem. Kiedy powie dość?

Mówi się, że sport to zdrowie, ale zawodowe uprawianie sportu prowadzi często do wyniszczenia organizmu i nieodwracalnych skutków ciężkich treningów i meczów. Rafael Nadal przeżył już wiele i nie ukrywa, że kolejne tenisowe turnieje kosztują go coraz więcej sił i zdrowia.

Hiszpański tenisista ma na swoim koncie 18 tytułów wielkoszlemowych. Do dziś pozostaje jednym z trzech najlepszych graczy na świecie, obok Novaka Djokovicia i Rogera Federera. 33-latek nie odpuszcza swoim głównym rywalom, mimo że w przeszłości zmagał się z licznymi kontuzjami, a dziś musi radzić sobie z ciągłym bólem. Miejsce na szczycie tenisowej hierarchii okupione jest cierpieniem i kłopotami. Tak pewnie będzie do końca sportowej kariery Rafy.

Tenisowa przeszłość Nadala naznaczona kontuzjami

Niedawno hiszpański tenisista walczył w półfinale Wimbledonu, ale nie sprostał Federerowi. Na kortach trawiastych zawsze szło mu dużo gorzej niż na kortach ziemnych, na których uznawany jest za tenisowego króla. Mimo skończenia 33 lat, Nadal wciąż pokazuje moc, ale utrzymywanie się w czubie rankingu ATP kosztuje go coraz więcej. Gdyby opisać wszystkie kontuzje i dolegliwości Hiszpana, zajęłoby to bardzo dużo miejsca. Ale w skrócie wygląda to i tak niesamowicie. Pęknięcie kości stopy w 2004 roku eliminuje go m.in. z turnieju French Open i igrzysk olimpijskich. Sezon później męczy go kolano i lewa stopa, przez co musi zrezygnować z udziału w turnieju Masters. W 2006 Rafa opuszcza Australian Open, znów z powodu stopy. Od roku 2007 zaczynają się za to niekończące się problemy z kolanem. Lata 2010 i 2011 to dwie porażki w Australii. Obie spowodowane urazami. 2014 rok to pamiętny – uraz pleców i finał Australian Open ze Stanem Wawrinką, gdzie Hiszpan ledwo może się poruszać. W kolejnych dochodzą nadgarstki i wyrostek robaczkowy. No i niemal notoryczne problemy z kolanami.

Skąd się biorą problemy zdrowotne hiszpańskiego tenisisty?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest szybka – z powodu stylu gry. Rafael Nadal gra “wyniszczający” rodzaj tenisa. Uderzając piłkę z ogromną siłą i nadając jej niesamowitą rotację (mówi się o ok. 4-5 tysiącach obrotów piłki na minutę) Nadal angażuje całe ciało i niemal wszystkie mięśnie. Jest to ogromne obciążenie dla organizmu, bo mecze tenisowe trwają czasem i po kilka godzin. A wcześniej przecież są setki godzin spędzonych na treningach. – Myślę, że jestem jednym z tych tenisistów, którzy stracili najwięcej z powodu kontuzji. Nie mogłem rywalizować w wielu turniejach właśnie z powodu urazów. Te szanse minęły i już nie wrócą. Żyję z bólem, muszę stosować leki przeciwzapalne. Szczerze mówiąc, oddałbym jeden tytuł wielkoszlemowy za to, by grać z mniejszym bólem – wyznaje szczerze Rafael Nadal.

Jak długo Nadal będzie wygrywał?

Prawdziwe oblicze hiszpańskiego mistrza jest więc przygnębiające i nie widać w nim wielkiej przyjemności z gry, a przede wszystkim cierpienie. – Specjaliści, do których poszliśmy, gdy Rafa miał 19 lat powiedzieli nam, że jego kariera jest praktycznie rzecz biorąc skończona. W 2005 roku Rafa musiał stale żyć w bólu. Od tamtego czasu wiele razy nie mogliśmy skończyć sesji treningowych. Również wiele razy, niemal zawsze, musiał brać środki przeciwbólowe, ponieważ ból stawał się coraz gorszy w miarę upływu gry – opowiadał Toni Nadal, prywatnie wujek Rafy i jego były tenisowy trener. Nic więc dziwnego, że fani tenisa na całym świecie coraz częściej zadają pytanie, jak długo Nadal będzie w stanie grać na najwyższym poziomie i walczyć o miejsce numer jeden w tenisowym rankingu ATP. Bliscy tenisisty pochodzącego z Majorki nie ukrywają, że już niewiele lat grania przed Nadalem. – Wiadomo, że zdrowie będzie miało decydujący wpływ na jego decyzję o zakończeniu kariery. Nikt nie wie jednak, kiedy to nastąpi. Może za dwa lub trzy lata. Chcę przez to powiedzieć, że Rafael nie jest w tej chwili tenisistą. To kontuzjowany człowiek, który gra w tenisa i jest to dla niego bardzo trudne – obrazowo i szczerze stwierdził Toni Nadal. Na szczęście obecnie Nadal jest w pełni sił i może przygotowywać się do kolejnego turnieju wielkoszlemowego. Na przełomie sierpnia i września rozpocznie się bowiem US Open. Według bukmacherów faworytem będzie Serb Novak Djoković, ale najpoważniejszym rywalem zwycięzcy Wimbledonu będzie właśnie Hiszpan Rafael Nadal.