Premier prowokator. Czy tenisista z Rosji namiesza w rankingu ATP?

Danił Miedwiediew w tegorocznej edycji US Open potwierdził, że jest nie tylko barwną i kontrowersyjną postacią, ale i bardzo dobrym zawodnikiem tenisa ziemnego. Właśnie awansował na czwarte miejsce w rankingu najlepszych tenisistów na świecie.

Ma 23 lata, urodził się w Moskwie, ale zameldowany jest w Monte Carlo. Danił Miedwiediew, bo to o niego chodzi, mimo młodego jak na tenisistę wieku, nie daje o sobie zapomnieć i co jakiś czas jest o nim głośno. Na szczęście dla zawodnika skandale i wybryki na korcie zastępowane są świetną grą i pięciem się w światowej hierarchii tego sportu.

Nadal musiał się napocić

Miedwiediew ma za sobą najlepsze tygodnie w tenisowym życiu. W trzech turniejach ATP poprzedzających US Open dotarł do finału. W liczonej od 1968 roku erze open udało się to tylko Ivanowi Lendlowi (1982) i Andre Agassiemu (1995). Rosjanin w Waszyngtonie i Montrealu musiał uznać w decydującym spotkaniu wyższość rywali, ale w Cincinnati triumfował. Z kolei w nowojorskim finale US Open stoczył niezwykle zacięty bój z samym Rafaelem Nadalem. Po ponad 4,5 godzinach gry dużo bardziej utytułowany tenisista z Hiszpanii w końcu znalazł sposób na pokonanie ambitnego i walecznego Rosjanina. Noszący przydomek “Premier” od premiera Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, to dopiero trzeci tenisista urodzony po 1990 roku, który doszedł do spotkania finałowego Wielkiego Szlema. Wcześniej taki wynik osiągnęli Dominik Thiem (Roland Garros 2018 i 2019) i Milos Raonić (Wimbledon 2016).

Kary dla Miedwiediewa podczas tenisowego turnieju US Open

Zanim jednak 23-latek dotarł do wielkiego finału, musiał w kolejnych rundach odprawić wielu innych tenisistów. W trakcie kolejnych rund miewał jednak spięcia na korcie i słono go to kosztowało. Danił Miedwiediew został ukarany na łączną kwotę 19 tys. dolarów za swoje zachowanie podczas US Open 2019. W I rundzie otrzymał 7,5 tys. dolarów grzywny za słowne obrażanie, z kolei za II rundę 2,5 tys. dolarów za rzucanie rakietą. Z kolei 9 tys. dolarów kosztowało jego zachowanie w pojedynku III rundy z Feliciano Lopezem. W trakcie meczu Rosjanin rzucił ze złością ręcznikiem w stronę osoby podającej piłki, która wcześniej mu go przekazała. Gdy dostał ostrzeżenie od sędziego, rzucił rakietą w krzesło. Publiczność zareagowała buczeniem, a ten w odpowiedzi? pokazał kibicom środkowy palec. Po zakończeniu spotkania tenisista z Moskwy powiedział, że fani mogą tak robić dalej, ponieważ to dodaje mu energii. Jak widać negatywne emocje zaprowadziły go aż do finału.

Kultura w tenisie? Nie u Rosjanina

Ten rok nie jest wyjątkowy pod względem skandali i kontrowersyjnego zachowania Rosjanina. Dwa lata temu podczas pewnego meczu na Wimbledonie Miedwiediew miał sporo uwag do pracy sędziego. Po zakończeniu spotkania nie wytrzymał, podszedł do arbitra, wyjął portfel i obrzucił sędziego monetami, sugerując, że był przekupiony! Gdy emocje opadły Miedwiediew przeprosił za swoje zachowanie. Kara go jednak nie ominęła. Rosjanin musiał zapłacić 14,5 tysiąca dolarów za swoje zachowanie. Trudno powiedzieć, czy to jego krewki charakter, czy młody jeszcze jak na tenisistę wiek, ale mecze z udziałem Daniła Miedwiediewa do nudnych na pewno nie należą. Dla jego fanów najważniejsze jest jednak to, że coraz częściej można obstawiać jego zwycięstwa i nawet najlepsi tenisiści na świecie muszą się mieć na baczności.