Na korcie w Liege doszło do nietypowego zdarzenia, które mogło przesądzić o losach meczu – pracownik obsługi wbiegł na pole gry w chwili, gdy Sandro Kopp serwował na setbola w pierwszym secie przeciw Manasowi Dhamne. Nagłe wejście przerwało wymianę, Austriak stracił punkt, stracił też przewagę i chwilę później pozwolił rywalowi na przełamanie, co odwróciło bieg pojedynku.
Mimo zamieszania 18-letni Dhamne wygrał pojedynek i awansował do ćwierćfinału Liege Challenger, pokonując Koppa 7-6(4), 7-6(5). Mecz rozstrzygnął się w dwóch bardzo wyrównanych tie-breakach, a młody Hindus wykorzystał utratę rytmu przez przeciwnika po przerwaniu gry.
Film z incydentem szybko obiegł media społecznościowe i wywołał fale komentarzy ? kibice przypominali, że seria turniejów na Bliskim Wschodzie i imprezy rangi Challenger często dostarczają niespodzianek poza głównymi arenami, a zdarzenie skomentowano słowami ?Tenis w Challengerach nigdy nie zawodzi?.
W skrócie:
- Manas Dhamne – 18 lat, nr 386 rankingu ATP.
- Sandro Kopp – 26 lat, nr 263 rankingu ATP.
- Miejsce zdarzenia: Liege Challenger w Belgii.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














