Paolo Bertolucci: pozycja numer jeden to skutek wyników, nie priorytet

66

Jannik Sinner kontynuuje imponującą serię po triumfach w Indian Wells i Miami, nie tracąc seta, i wygrał swój pierwszy mecz w Monte-Carlo Masters, eliminując Ugo Humberta i awansując do II rundy. To ważne, bo Włoch nie broni w tej chwili punktów i ma okazję piąć się w rankingu ATP. Mimo to Paolo Bertolucci przestrzega, że pozycja w tabeli nie powinna być jego głównym priorytetem.

W poprzednim roku Sinner nie wystąpił w tym turnieju z powodu zawieszenia za doping, dlatego teraz startuje bez obciążeń punktowych. W USA zgromadził 2000 punktów dzięki zwycięstwom w Indian Wells i Miami, a na mączce pokazał formę dochodząc do finału turnieju w Rzymie i będąc bardzo blisko zwycięstwa na Roland Garros. W Monte-Carlo dwukrotnie docierał już do półfinału, choć jeszcze nie zdobył tytułu Masters 1000 na tej nawierzchni.

Bertolucci zauważa, że Sinner rozegrał w ostatnim czasie wiele meczów i może odczuwać zmęczenie, dlatego ważne jest dopracowanie techniki przed Roland Garros. „Pozycja nr 1 w rankingu ATP jest po prostu konsekwencją wyników.” W Monte-Carlo także Carlos Alcaraz wygrał swój mecz nad Sebastianem Baezem, a wielu obserwatorów typuje starcie Sinnera z Alcarazem w finale tego sezonu.

Wyniki
I runda :
– Jannik Sinner – Ugo Humbert (Sinner awansował do II rundy; wygrał 10 z ostatnich 100 gemów)
– Carlos Alcaraz – Sebastian Baez (Alcaraz awansował)

W skrócie:

  • Wygrał Indian Wells i Miami, zdobywając 2000 punktów i nie tracąc seta.
  • W zeszłym roku nie grał w Monte-Carlo z powodu zawieszenia za doping; teraz nie broni punktów.
  • Bertolucci ostrzega przed zmęczeniem i podkreśla, że priorytetem powinien być sukces na Roland Garros.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News

Poprzedni artykułPiter i Tang odpadły w 1. rundzie debla w Linzu
Następny artykułJelena Rybakina nie wystąpi w Billie Jean King Cup