Optymizm zamrożony jak mecze tenisa

Kibice tenisa ziemnego podobnie, jak fani innych dyscyplin sportu wyczekują jakichkolwiek pozytywnych informacji. Jak na razie lepsze przeplatają się z gorszymi, tak naprawdę niewiele wiadomo. Jednak sami tenisiści są raczej sceptycznie nastawieni do dat wznowienia rozgrywek na kortach.

 

Powrót turniejów ciągle przekładany

Tenis ziemny to najpopularniejszy ze sportów indywidualnych. Ustępuje tylko najważniejszym sportom drużynowym. Podobnie wygląda sprawa, jeśli chodzi o legalne zakłady bukmacherskie, gdzie obstawianie wyników tenisa należy do ścisłej czołówki najchętniej stawianych kuponów. Obecnie zapaleńcom tego sportu pozostały jedynie sporty wirtualne lub pokazowe mecze tenisa ziemnego, których kilka odbyło się w ostatnim czasie. W połowie marca, gdy epidemia rozlała się w Europie, zawodowy i amatorski sport stanął. Wtedy władze ATP, WTA i ITF ogłosiły, że zawieszają wszelkie rozgrywki tenisowe co najmniej na sześć tygodni. Okres ten został wydłużony do 13 lipca, ale hiszpański dziennik sportowy “Marca” poinformował, że ma nastąpić kolejne przedłużenie zawieszenia do 3 sierpnia. To z pewnością złe wiadomości dla fanów tenisa, bo kolejna grupa najważniejszych turniejów musi został odwołana lub zawieszona.

Turnieje tenisowe nie, treningi gdzieniegdzie tak

Oficjalnych meczów tenisa ziemnego niemal nie ma, ale różnie wygląda sprawa z samym trenowaniem na korcie. Europa obecnie podzielona jest na trzy strefy – w jednej nie można w ogóle trenować, w drugiej można, a w trzeciej za niedługo będzie można, a przynajmniej takie są plany. Gdzie jest już zielone światło? Oprócz Polski m.in. w państwach skandynawskich, a także na Litwie, Łotwie i w Estonii. Także nasi południowi sąsiedzi, czyli Czesi i Słowacy mogą odbijać piłkę na kortach. Oczywiście są obostrzenia – na korcie mogą przebywać tylko dwie osoby, które nie korzystają z szatni, pryszniców itd. W Polsce taki przywilej jest legalny od 4 maja. Co ciekawe europejskie kraje, które uznawane są za najmocniejsze, jeśli chodzi o tenis ziemny, wciąż są “zamrożone”. Teoretycznie najlepsi tenisiści nie mają gdzie trenować poza swoim domem. Są jednak przypadki, że w tajemnicy udaje się niektórym wejść na kort i trochę poodbijać piłki.

Tenisiści tracą nadzieje?

Daty powrotu zawodowego tenisa mogą cieszyć, ale radość tę mącą swoimi wypowiedziami sami zainteresowani, czyli sportowcy. Tenisiści raczej nie są optymistami. – W normalnych warunkach nie zagramy jeszcze długo. Trudno mi powiedzieć, kiedy wrócimy – przyznał Hiszpan Rafa Nadal. – Byłbym w szoku, gdybyśmy ponownie zagrali w 2020 roku – napisał w mediach społecznościowy Reilly Opelka, tenisista zajmujący 39 miejsce w rankingu ATP. Szkot Andy Murray w ogóle nie chce wdawać się w dyskusje na temat powrotu grania. – Najpierw niech wróci normalne życie społeczne – uważa Brytyjczyk. Przy okazji Murray gładko pokonał Nadala w meczu wirtualnego tenisa.

Wszyscy stracą finansowo

Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy miesiąc bez zawodowego tenisa to straty dla tenisistów, organizatorów i wielu innych podmiotów. Mówi się, że jeśli mecze tenisa wrócą i tak będą odbywały się bez publiczności oglądającej mecze na żywo. Agent Rafaela Nadala nie jest zwolennikiem takiej odmiany sportu. Wg niego gra przy pustych trybunach pozbawiona jest sensu i prawdziwego zarobku dla organizatorów. – Jeśli jeszcze przez kolejne miesiące wszystko będzie odwoływane, połowa graczy będzie musiała zacząć szukać ofert pracy. Jeśli teraz będzie odbywał się jakiś mecz, cały świat będzie go oglądał i będą wpływy z telewizji. Tenis jest jednym z niewielu sportów, który można uprawiać bez kibiców na trybunach. To nie jest idealne, ale większość tenisistów potrzebuje środków do życia – stwierdził niedawno były świetny niemiecki tenisista Boris Becker. Nic więc dziwnego, że federacje tenisowe i organizatorzy obmyślają plan, jak wznowić rozgrywki. Jako że tenis jest bardzo międzynarodowym sportem, w którym sportowcy niemal non stop się przemieszczają, najwięcej pomysłów dotyczy… krajowych mistrzostw z udziałem tylko miejscowych zawodników. O takim rozwiązaniu myślą w Hiszpanii, gdzie zarówno wśród mężczyzn i kobiet nie brakuje świetnych zawodników. Podobnie mogą wyglądać mistrzostwa Wielkiej Brytanii, gdzie przy pustych trybunach zagrałoby wielu bardzo dobrych tenisistów, a mecze pokazywać miałaby telewizja BBC. Jakby nie patrzeć, to do normalności jeszcze bardzo długa droga…

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.