Mirra Andreeva przegrała z Kateriną Siniakovą 4-6, 7-6(5), 6-3, co zakończyło jej obronę tytułu w Indian Wells. Mecz przykuł uwagę nie tylko przebiegiem gry, lecz także licznymi emocjonalnymi wybrykami Rosjanki na korcie.
Po przejściowym prowadzeniu 3-0 Andreeva odrobiła straty i sięgnęła po pierwszą partię, ale seria niewymuszonych błędów przechyliła szalę na stronę Czeszki – 10-krotnej mistrzyni wielkoszlemowej w deblu – która wygrała decydujące cztery gemy. Po meczu Andreeva przyznała, że rywalka zaprezentowała solidny tenis i zasłużyła na pochwały, a także dodała: „Mam nadzieję, że nad tym popracuję i poprawię się.”
W końcówce spotkania Andreeva rzuciła rakietą w stronę krzesła, uderzała w nawierzchnię i poprosiła członków swojego sztabu o opuszczenie kortu; sama przyznała, że nie jest zadowolona ze sposobu, w jaki to wyraziła, i zamierza nad tym pracować. Jeszcze tego samego dnia wróciła na kort w deblu z Victorią Mboko – duet przetrwał dwie piłki meczowe i awansował do ćwierćfinału, który odbędzie się 11 marca przeciwko rozstawionym z numerem piątym Annie Danilinie i Aleksandrze Krunić. Dodatkowo Andreeva nie obroniła tytułów w Dubaju i w Indian Wells z 2025 roku.
W skrócie:
- Andreeva odpadła z Indian Wells po porażce 4-6, 7-6(5), 6-3 z Kateriną Siniakovą.
- Pod koniec pojedynku Rosjanka straciła panowanie nad emocjami i przyznała, że musi nad tym popracować wraz ze swoim sztabem i trenerką Conchitą Martinez.
- W deblu Andreeva i Victoria Mboko obroniły dwie piłki meczowe i awansowały do ćwierćfinału; ich następny mecz zaplanowano na 11 marca z Anną Daniliną i Aleksandrą Krunić.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















