Daniil Medvedev i Andrey Rublev zamierzają dotrzeć do Indian Wells mimo utrudnień związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie, które uniemożliwiły im opuszczenie Dubaju standardowymi połączeniami. Ich plan awaryjny – przejazd samochodem do Omanu i dalszy lot prywatnym samolotem – ma pozwolić na dotarcie do Stanów Zjednoczonych przed rozpoczęciem turnieju w środę. To istotne, bo jako rozstawieni zawodnicy mają zapewnione wolne losy w pierwszej rundzie, co daje im trochę więcej czasu na podróż.
Obaj byli w akcji w Dubaju: Medvedev sięgnął po tytuł, a Rublev dotarł do półfinału. Problemy z wyjazdem pojawiły się po zamknięciu przestrzeni powietrznej i eskalacji działań zbrojnych; część graczy, jak Felix Auger-Aliassime, zdążyła opuścić region przed zaostrzeniem sytuacji, inni utknęli z powodu braku wcześniej zaplanowanych lotów. Oman, graniczący z ZEA, jest około 90 minut jazdy od Dubaju i postrzegany jest jako relatywnie bezpieczna trasa wyjazdu, skąd medvedev i Rublev planują polecieć prywatnie najpierw do Turcji lub Armenii, a stamtąd kontynuować podróż do Stanów Zjednoczonych.
ATP informuje, że śledzi rozwój wydarzeń i pozostaje w stałym kontakcie z zawodnikami, ich zespołami oraz lokalnymi władzami, jednocześnie wspierając osoby przebywające w Dubaju i zapewniając im zakwaterowanie oraz niezbędną pomoc. „Zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan naszych zawodników, pracowników i personelu turniejowego są dla nas priorytetem.” Organizatorzy podkreślają, że ustalenia dotyczące podróży zależą od decyzji linii lotniczych i oficjalnych wytycznych.
W skrócie:
- Daniil Medvedev – zwycięzca turnieju w Dubaju; Andrey Rublev – półfinalista.
- Plan awaryjny: przejazd do Omanu (około 90 minut) i lot prywatnym samolotem przez Turcję lub Armenię do USA.
- Indian Wells startuje w środę; jako rozstawieni zawodnicy obaj mają pierwszą rundę wolną.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















