Carlos Alcaraz wrócił na kort po ponad 4 miesiącach przerwy, próbował obronić tytuł na US Open 2026 i dotarł do ćwierćfinału, gdzie w nocnym pojedynku na Arthur Ashe Stadium przegrał z Benem Sheltonem w tiebreaku piątego seta. John McEnroe pochwalił jego powrót i podkreślił: „Tenis potrzebuje Alcaraza i świetnie, że jest z powrotem.”
Hiszpan wracał do gry po urazie nadgarstka i ostatni oficjalny mecz rozegrał w Barcelonie, więc wejście od razu na wielkoszlemowy poziom było sporym wyzwaniem. W turnieju brakowało też Jannika Sinnera z powodu urazu kolana, co postawiło dodatkową odpowiedzialność na obrońcy tytułu. Mecz z Sheltonem okazał się emocjonującym widowiskiem – McEnroe ocenił, że Amerykanin zagrał być może najlepszy mecz w karierze, a Alcaraz miał swoje szanse, choć momentami wyglądał na zmęczonego i kilkakrotnie źle się poczuł.
Pomimo porażki legendarny komentator docenił postawę Alcaraza, zwracając uwagę, że wyszedł z kortu z uśmiechem i powinien uniknąć długotrwałych efektów zdrowotnych przed kolejnymi startami w Azji. McEnroe dodał też, że wyobrażenie pojedynku Alcaraz – Federer to „mecz marzeń”, w którym wynik wielu ekspertów widziałby jako wyrównany, zależny od nawierzchni.
W skrócie:
- Ponad 4 miesiące przerwy od rywalizacji; ostatni mecz Alcaraza przed US Open to Barcelona Open.
- Nieobecność Jannika Sinnera (kontuzja kolana) sprawiła, że Alcaraz dźwigał rolę głównego faworyta na stronie ATP.
- John McEnroe: Shelton rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz w karierze, a Alcaraz opuścił kort uśmiechnięty.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














