Marta Kostyuk zdobyła w Madrycie tytuł dzięki „szczęśliwym majtkom”

194

Marta Kostyuk sięgnęła po tytuł w Madrid Open, utrzymując serię zwycięstw na mączce trwającą cały ostatni miesiąc. Ukrainka pokonała Andreevą 6-3, 7-5, w finale wykonując salto radości, a jej przeciwniczka siedziała zapłakana po drugiej stronie kortu; Kostyuk nie podała jej ręki ani nie odniosła się do niej w przemówieniu po spotkaniu, co wywołało krytykę, choć – jak podkreślano przed meczem – było to wcześniej wyjaśnione.

Za nietypowym świętowaniem stoi historia tzw. „Lucky Shorts” – pary męskiej bielizny, która trafiła do zespołu w wyniku pomyłki w praniu i stała się talizmanem. Trenerka Sandra Zaniewska podobno pojechała aż do domu ojca, żeby je odebrać przed wyjazdem do Madrytu, a zawodniczki obiecały, że jeśli Kostyuk wygra, pokażą je podczas sesji z trofeum. Po zwycięstwie Kostyuk spełniła tę obietnicę; o smaku triumfu mówiła, że „Ten puchar smakuje jak szampan, nie mam co do tego wątpliwości.” Dodała też, że dorastała oglądając Madrid Open, dlatego sukces ma dla niej szczególne znaczenie.

Kostyuk ma 23 lata i niedawno triumfowała także w Rouen, a po intensywnym okresie startów szykuje się do występu w Rzymie zaplanowanego na środek tygodnia. Przed Roland Garros pozostaje pytanie, czy bieżąca forma uczyni ją realną pretendentką, czy może przeciążenie startami odbije się na jej dyspozycji.

W skrócie:

  • Kostyuk zdobyła tytuł w Madrid Open i uczciła go salto.
  • Trenerka Sandra Zaniewska odebrała „Lucky Shorts” z domu ojca, by mieć talizman na turniej.
  • Po zwycięstwie w Rouen i Madrycie Kostyuk jedzie teraz do Rzymu, w przededniu Roland Garros.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News

Poprzedni artykułSzymon Walków zwycięża w Ostrawie
Następny artykułCarlos Alcaraz nie zagra w Rzymie, Fritz, Draper i Rune wycofani