Marta Kostiuk ostro skomentowała decyzję MKOl o zniesieniu tymczasowego zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i wyraziła stanowczy sprzeciw podczas konferencji po swoim meczu w ćwierćfinale Wimbledonu. Ukrainka powiedziała, że nie zgadza się z tą decyzją i podkreśliła swoje przekonania wobec udziału rosyjskich sportowców w imprezach międzynarodowych.
Kontrowersja wokół powrotu Rosjan pojawiła się równolegle z różnymi reakcjami federacji – media informują, że FIFA i UEFA na razie nie planują przywrócenia reprezentacji tego kraju, natomiast Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) ogłosiła, że rosyjscy sportowcy i sędziowie techniczni wszystkich dyscyplin będą mogli uczestniczyć w zawodach pod auspicjami FIVB oraz w turniejach światowych i oficjalnych. Kostiuk wcześniej publicznie odmawiała podania ręki Rosjankom i krytykowała zawodniczki, które unikają odniesień do sytuacji na Ukrainie, przypominając, że konflikt trwa od lutego 2022 roku.
„Uważam, że to straszne. W 100% nie zgadzam się z tą decyzją.” Dodała, że na igrzyskach chce po prostu wyjść na kort i spróbować pokonać każdą Rosjankę, z którą się zmierzy.
W skrócie:
- Marta Kostiuk pokonała Jasmine Paolini 6:3, 6:2 i awansowała do półfinału Wimbledonu; jest 13. rakietą świata.
- Na Australian Open 2025 Kostiuk deklarowała, że dopóki w Ukrainie trwa wojna, nie poda ręki Rosjankom.
- W półfinale Wimbledonu jej rywalką będzie Linda Noskova.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














