Mark Gellard: Magda Linette to wasze dobro narodowe

698

Z trenerem Magdy Linette Markiem Gellardem rozmawiamy o trwającym sezonie tenisowym i tym, jak wiele wyzwań stoi dziś przed zawodową tenisistką.

 

Magda niesamowicie rozpoczęła sezon. Co zrobiło na Tobie największe wrażenie, biorąc pod uwagę jej wielką przemianę po Australian Open?

Jestem trenerem Magdy już od pięciu lat i nadal jestem pod wrażeniem jej niezwykłej konsekwencji w dążeniu do celu, ciągłości jeśli chodzi o utrzymanie się w czołówce touru WTA. Wciąż zaskakuje mnie również jej długowieczność, bowiem rywalizuje na kortach całego świata już od wielu lat. W wieku 31 lat nadal wyznacza sobie wciąż nowe, coraz to wyższe, standardy. Podczas swojej kariery reprezentowała Polskę w dwóch kolejnych igrzyskach olimpijskich, nie odmówiła nigdy występowi w Billie Jean King Cup, czy podczas United Cup. Do tego zwyciężała w turniejach rangi WTA w singlu i deblu i była w 3. rundzie każdego turnieju wielkoszlemowego. Jednak co najbardziej imponujące, utrzymuje się w czołowej setce rankingu przez osiem kolejnych lat, co wiele mówi o jej etyce pracy i wielkiej determinacji.

Jak obecnie postrzegasz polski tenis?

Na pewno nie zawsze był on synonimem sukcesu, ale w ostatnich latach tacy tenisiści jak
Agnieszka Radwańska, Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Alicja Rosolska i oczywiście Magda
wprowadziły Polskę do czołówki światowego tenisa. Miałem tą przyjemność obserwować jej trud i swoistą transformację, kiedy to stała się jedną z najlepszych tenisistek świata, co potwierdziła niedawno podczas wielkoszlemowego Australian Open, gdzie znalazła się w półfinale. Ta kręta czasem droga zaprowadziła ją na 19. miejsce w rankingu WTA, co oznacza, że Polska ma obecnie troje zawodników w czołowych 20. rankingów ATP i WTA.

Magda to tenisistka, która wiele osiągnęła na korcie, ale nie mniej również poza nim.

To prawda. Każdego dnia naocznie przekonuję się o tym jak ciężko potrafi pracować na korcie, by poprawiać każdy, nawet najdrobniejszy element. Stała się ona jedną z tylko kilku zawodniczek w kobiecym Tourze, która ukończyła studia na uznanej amerykańskiej uczelni – Indiana University East, jednocześnie przecież wciąż występując na kortach całego świata w turniejach, co pokazuje jak bardzo Magda jest wytrwała w dążeniu do celu. Dzięki pomocy WTA mogą się dalej rozwijać i studiować. Oferuje ona bowiem zniżki dla tenisistek, które uczestniczą w Tourze. Ona czy Shelby Rogers były w stanie sobie z tym poradzić co może i powinno robić wrażenie. Każdy kto studiował wie, że pochłania to wiele energii, a jeśli dodamy do tego podróże, treningi, czy mecze to zamiast odpoczywać wieczorami i przykładowo oglądać serial na Netflixie Magda pilnie się uczyła. Jestem
z niej dumny i wiem jak bardzo cieszyła się i była naprawdę dumna z tego osiągnięcia. Może tak samo, czy nawet bardziej, niż jeśli chodzi o występy tenisowe. Miałem nieco wątpliwości, bo te aktywności zabierały jej wiele czasu. Siedziała do drugiej w nocy nad zagadnieniami uczelnianymi, a później zdawała jeszcze egzamin, gdy mecz rozgrywała już następnego dnia. Nie zawsze było idealnie, ale uważam, że zawodnicy wiele zyskują na pracy umysłowej i w ogóle studiach. Zachęcam innych tenisistów by się tego podjęli, co ne jest wcale takie proste. W 2021 roku Magda została wybrana do Rady Zawodniczek WTA i teraz poświęca dodatkowo swój czas, by rozwiązywać niezliczone problemy z którymi mierzą się zawodowe tenisistki, rozdział nagród za turnieje, ich harmonogram. Dba o ich dobro, interesy i pomaga im zabezpieczyć się na przyszłość, a teraz zajmuje się również poprawą sytuacji zawodniczek ukraińskich na które wpłynęła wojna. Można powiedzieć, że poza kortem Magda jest cały czas zajęta.

Czy czujesz, że sukcesy Magdy zostały w ostatnim czasie nieco przeoczone i nie zawsze otrzymywała ona takie wsparcie i uznanie na jakie zasługiwała?

Oczywiście. Pomimo jej znacznych osiągnięć na i poza kortem, brak wsparcia względem Magdy jeśli chodzi o tenisowe władze, czy sektor prywatny był zatrważająco niewystarczający. Podczas mojej własnej kariery pracowałem w kilku krajach z zawodnikami różnych narodowości i mogę z całą pewnością powiedzieć, że nigdy nie widziałem tak zdumiewającej obojętności względem Magdy. Przecież zawodniczki, która reprezentuje tak świetnie Polskę na arenie międzynarodowej pod wieloma względami. Dzięki nieocenionemu wręcz wysiłkowi wcześniej wspomnianych tenisistów od kilku lat w polskim tenisie panuje tendencja wzrostowa. Ale ?system? zawodzi niestety takie zawodniczki jak Magda na całej linii, a konsekwencje dla niej, jak i dla kolejnych
pokoleń tenisistów będą nieodwracalne. Po tak wielu latach gry na wysokim poziomie nie podpisała ona ani jednej umowy sponsorskiej, co dla mnie jest o tyle zaskakujące, że nie potrafię wyobrazić sobie lepszego ambasadora polskiego tenisa niż Magda, która zawsze zachowuje się nienagannie i stanowi idealny przykład dla przyszłych pokoleń tenisistek. Odkąd zacząłem z nią pracować w 2017 roku zawsze podkreślała, że musi znaleźć miejsce w kalendarzu na mecze reprezentacji. Jest wtedy wyjątkowo zmotywowana, by odnieść sukces i spisuje się świetnie, będąc jedną z wiodących postaci kadry na przestrzeni ostatnich lat. Biorąc pod uwagę jej wieloletni wysoki poziom, absolutną chęć do gry dla Polski, oraz znaczące wyniki smuci, że jej wysiłki nie zostały w odpowiedni sposób odwzajemnione i docenione. Wielokrotnie udowodniła, że pod wieloma względami radzi sobie nawet lepiej w grze drużynowej niż czasem indywidualnie, ponieważ lubi
presję i czuje wielkie dodatkowe wsparcie ze strony innych Polek, czemu zawsze z uznaniem się przyglądam. Jako jej trener chciałbym, żeby taka intensywność i podejście towarzyszyło jej w każdym tygodniu, bo to coś wspaniałego.

Jak patrzysz na przyszłość polskiego tenisa?

Jeśli chodzi o tenis kobiecy to jestem jak najbardziej dobrej myśli. Macie zdolne młode tenisistki, które wciąż się rozwijają, ale obawiam się nieco, że wiele z nich będzie musiało zmierzyć się z tymi samymi wyzwaniami, z którymi mierzyła się Magda przez całą karierę, biorąc pod uwagę niewydolność systemu, który obecnie funkcjonuje w Polsce. Z tego powodu mogą nie być w stanie osiągnąć pełni swojego potencjału, albo będą musiały się przenieść za granicę, by realizować kolejne marzenia i cele. Z pewnością bardziej doświadczone zawodniczki, właśnie takie jak Magda, postawiły bardzo wysoką poprzeczkę, a co za tym idzie oczekiwania wokół tenisa kobiecego również wzrosły. Niestety z drugiej strony nie sądzę, aby potencjał całej dyscypliny był należycie wykorzystywany.

Jakie stawiacie sobie cele z Magdą na resztę sezonu 2023?

Jeżeli chodzi o same występy na korcie i cele wynikowe to chciałbym, abyśmy wciąż poprawiali również te elementy, które są silną stroną tenisa Magdy. Tegoroczne rezultaty pozwoliły jej zyskać wiarę w swoje umiejętności oraz w to, że jest w stanie wygrywać z najlepszymi. Teraz naszym celem jest osiągnąć to by stało się to dla nas codziennością. Z perspektywy rankingu chciałbym, żebyśmy zapewnili sobie co najmniej miejsce w Top 32 rankingu, co pozwoli jej na rozstawienie we wszystkich największych turniejach. Ale z tyłu głowy zawsze pozostaje jeszcze szansa na kwalifikację do kończącego sezon turnieju Masters. Ale przede wszystkim skupiamy się na każdym kolejnym meczu, wysokiej dyspozycji Magdy oraz postaramy się poprawiać jej grę, by każdego kolejnego dnia była silniejsza.

W jakich okolicznościach poznałeś Magdę?

Poznałem Magdę w 2015 roku w Star River Tennis Academy w Guangzhou. Oczywiście
wiedziałem kim była i w jaki sposób grała w tenisa. Wtedy Magda pracowała z Izo Zuniciem. Dla mnie wielką niespodzianką było to jak świetnie dostosowuje się ona do wciąż zmieniających się warunków. Grała naprawdę dobrze i była w stanie prezentować tenis na wysokim poziomie nawet pod presją. Zdołała przebić się do pierwszej setki, wygrywać ze świetnymi tenisistkami i zwyciężać w turniejach w bardzo dobrym stylu. Nawet gdy jest w ciężkiej sytuacji zawsze jest w stanie znaleźć z niej wyjście i odwrócić przebieg spotkania na swoją korzyść. To było dla mnie naprawdę imponujące i świetnie p0okazjue jak bardzo Magda lubi konkurować, jak dobrze radzi sobie pod presją i jak jest twarda.

Ciężko było Ci przyzwyczaić się do jej sposobu myślenia i postrzegania tenisa i świata?

Zawsze wierzyłem i wiedziałem, że stać ją na osiągnięcie wielkich wyników, ale szczerze mówiąc czasem jest tak, szczególnie w przypadku niektórych zawodników, że wierzą oni w to, że mogą odnieść sukces, bez osiągania go na początku drogi. Młodsze pokolenie po prostu uważa, że może być w przyszłości najlepsze na świecie i wygrać turniej wielkoszlemowy. I choć tego jeszcze nie dokonali to po prostu głęboko w to wierzą. Z kolei inni zawodnicy, jak Magda, zdają się być nieco bardziej tradycyjni. Potrzebują najpierw coś osiągnąć, zanim uwierzą, że naprawdę mogą tego dokonać. To bardzo ważna różnica pomiędzy tymi dwoma typami osobowości. Ale zawsze w nią wierzyłem i możemy zauważyć, że dzięki wierze w siebie osiągnęła świetne wyniki, w Waszyngtonie pokonała Osakę, Switolinę na Wimbledonie, Barty na Roland Garros. Była w stanie
pokonać tenisistki z czołówki. Problemem może być to, czy będzie w stanie to robić regularnie. To co wydarzyło się w Australii to również efekt tego, że wiele czynników złożyło się dla Magdy pomyślnie. Grała świetnie, rywalizowała na wysokim poziomie. Wykorzystała też oczywiście szansę na to, by odnieść sukces. Zawsze wiedziałem, że jest do zdolna do wielkich rezultatów, ale kłamałbym, gdybym powiedział: ?Tak, wiedziałem, że będzie w czołowej dziesiątce, czy dwudziestce?. Tylu zawodników chce tam być, że naprawdę wiele rzeczy musi się wydarzyć, by to się ziściło.

Czy twoje postrzeganie polskiego tenisa przed poznaniem Magdy różniło się od tego kiedy poznałeś już to środowisko?

Oczywiście, to co wiedziałem o polskim tenisie było z pewnością niewystarczające względem tego ile powinienem wiedzieć. Zdawałem sobie sprawę, że macie świetnych zawodników. Agnieszka Radwańska była mi świetnie znana. Wiedziałem też kim są Jerzy Janowicz, czy Łukasz Kubot, a później Hubert Hurkacz, czy Iga Świątek. Byłem świadomy tego, że Polska ma bogatą tradycję i kulturę tenisową. więc tym bardziej zaskoczyło mnie to, że wsparcie, które otrzymuje Magda na kortach całego świata. Gdzie byśmy nie pojechali miała wielkie wsparcie ze strony kibiców. Polscy fani są niesamowicie lojalni i są wielkimi patriotami. Byłem jednak zawiedziony nieco wsparciem prezentowanym w Polsce i słabymi warunkami infrastrukturalnymi dla tych tenisistów, którzy dopiero przebijają się do czołówki. Jest tutaj kilka świetnych obiektów i klubów, do których przychodzą młodzi gracze i grają od momentu kilkulatka. Pochodzę z Anglii, gdzie mamy oczywiście potężną federację tenisową (LTA), która pomaga wkraczającym do tenisa, a posiadanie turnieju wielkoszlemowego przynosi do budżetu federacji sporo pieniędzy. Są świetne warunki, a
mimo tego nie uważam by potencjał brytyjskich tenisistów był w pełni wykorzystywany.
Oczywiście Polska dysponuje mniejszymi środkami, jest tutaj znacznie mniej imprez, niższej rangi i nie ma tutaj turnieju wielkoszlemowego. Wydaje się, że brak pomysłu i wytyczenia pewnej ścieżki, która służyła by dalszemu procesowi tenisowego rozwoju. To dla mnie spory problem, ponieważ uważam, że nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak wielu dobrych tenisistów z tego powodu zostało po prostu przeoczonych, czy też szybko zakończyło karierę albo zrezygnowało z tenisa w młodym wieku. Jednym z powodów jest to, że nie mieli takich perspektyw na rozwój jak mieć powinni. A to jest bardzo rozczarowujące. Teraz gry Magda jest już uznaną tenisistką z wieloma sukcesami na koncie.

Zaskakuje Cię jej rozpoznawalność?

Na pewno nie mniej niż nią samą. Trenowaliśmy ostatnio we Włoszech i została rozpoznana przez grupę Polaków, co było zaskakujące także dla Magdy. Myślę, że podczas tych pierwszych kilku miesięcy zyskała sporą uwagę mediów, ale szkoda, że nie poszło za tym nic bardziej znaczącego ze strony polskiej federacji, czy prywatnych podmiotów. Wierzę, że może osiągnąć więcej, ale potrzebuje więcej środków, które pozwolą jej to zrobić. I to nie zależy tylko od niej. Nie oczekuje przecież, że ludzie będą dawali jej pieniądze ,ale to jak wygląda to teraz nie jest z pewnością optymalne. Magda jest lojalna, można jej zaufać. Daje z siebie wszystko, byleby tylko się poprawić. Co ważne, pozwala mi także po prostu wykonywać swoją pracę. Jestem naprawdę szczęśliwy, że mam okazję z nią pracować. Oczywiście jest ode mnie młodsza, ale jest moim szefem, przecież mnie zatrudnia i płaci mi za to, bym mówił jej co powinna robić. Nie jest to przecież tradycyjna relacja pracownik-pracodawca. Magda radzi sobie z tym jednak bardzo dobrze i jestem jej za to wdzięczny.

Widzisz, że zainteresowanie nią wzrosło?

Będąc szczerym, raczej nie. Ale jesteśmy realistami i już dawno przestaliśmy być nastolatkami i zdajemy sobie sprawę w jakim momencie kariery się znajduje. Choć rozumiem okoliczności to szkoda, że żaden ze sponsorów się nią nie zainteresował. Zdaję sobie sprawę być może nie jest ona kimś z kim można podpisać kontrakt na 10 lat, biorąc pod uwagę kiedy mniej więcej będzie kończyć karierę, ale dla mnie jest to jednocześnie niesamowite i rozczarowujące, że nie otrzymała ona większego wsparcia od jej własnego kraju. Magda uwielbia grać dla Polski i jest patriotką. Udowodniła na przestrzeni lat, że służy krajowi zawsze, kiedy potrzeba i wykonuje swoje zadania naprawdę dobrze. Nadal nie potrafię wskazać powodu dla którego nie ma tej pomocy. Ją samą też to nieco frustruje, bo ludzie zazwyczaj patrzą na to ile wygrała pieniędzy z danego turnieju i mówią, że ona przecież nie potrzebuje żadnej pomocy, ale zapewniam, że tak nie jest, ponieważ odbierając nagrodę należy odprowadzić od niej odpowiedni dla danego kraju podatek. Często zdarza się tak, że tenisiści płacą podatki w dwóch krajach. A przecież płaci ona
również za trenerów, loty, zakwaterowanie. Dobrze byłoby też mieć przy sobie fizjoterapeutę, który latałby z nami cały rok, ale po względem ekonomicznym jest to nierealne. Gdyby pochodziła z innego kraju miałaby znacznie więcej okazji, by poprawić się i zyskać przewagę. To smutna sytuacja, którą Polska po prostu przeoczyła.

Teraz Magda dołączyła również do Rady Zawodniczek WTA. Odpowiedzialna sprawa.

Jest już w niej ponad rok. Wszystkie dziewczyny, które tam przynależą wykonują ciężką, potrzebną pracę. Spędzają godziny tygodniowo, by wspierać wiele różnych inicjatyw. Dba o wszelkie interesy zawodniczek. A przecież dopiero niedawno skończyła studia. Magda po prostu lubi być cały czas czymś zajęta i wciąż mieć wyznaczone zadania. Jest też bardzo wysoko ceniona przez inne zawodniczki i przez WTA, co zaskakuje mnie za każdym razem. To co robi i jak dobrze jest w stanie wszystko wypośrodkować jest ważne również dla mnie. Bym pamiętał o tym, że gdy wchodzi na kort moim zadaniem jest skupić się na tym by jak najlepiej się prezentowała, ale także, że ma wiele innych obowiązków do zrealizowania poza kortem. Wielkie słowa uznania, że tak dobrze sobie radzi w tak młodym wieku. Może jest nieco starsza biorąc pod uwagę karierę tenisistki, ale dokonanie tak wielu rzeczy będąc zaledwie 31-latką jest wielce imponujące.

 

Rozmawiał: Piotr Dąbrowski