Mark Gellard: Magda będzie jeszcze lepsza!

Z jednym z trenerów Magdy Linette rozmawiamy o tym na co stać czołową tenisistkę Polski.

Dlaczego w ogóle Magda?

Oboje poznaliśmy się w Chinach, w klubie Star River na południu Chin, niedaleko Hongkongu. Ja pracowałem tam już cztery lata, Magda pięć, czy sześć. Z Magdą już dosyć długo pracował Izo Zunić, a ja zajmowałem się innymi zawodnikami w klubie. Po jakimś czasie po prostu nadszedł właściwy moment i pojawiła się propozycja Magdy. Zaczęliśmy razem współpracować. Jak na razie ona się sprawdza i wszystko dobrze działa. Są oczywiście wzloty i upadki, ale ona teraz buduje swoją grę i jej wielka forma nadchodzi, jestem tego pewien. To był bardzo trudny okres, ale Magda idzie teraz właściwą drogą.

Treningi z Magdą będziecie prowadzić wspólnie z Izo Zuniciem?

Tak jest. Izo jest niesamowity. To właśnie jemu należy się szacunek za to, że doprowadził Magdę z 600. czy 700. miejsca w rankingu do pierwszej setki. W pewnym sensie jest mi teraz nieco łatwiej, bo to przecież on wykonał wielką pracę i tego z nią dokonał, przez co mogę wyglądać na gościa, który teraz tylko czerpie z tego, co wykonał Izo. Ale Magda już dzisiaj ma świetną podbudowę i fundamenty pod dalszą pracę, choć jest jeszcze trochę do poprawy tu i tam. Izo wciąż jest bardzo zaangażowany, cały czas współdziałamy i bardzo dobrze to działa. Cały czas mamy nowe pomysły i świeże spojrzenie na tenis Magdy.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłeś Magdę jak gra, to co pomyślałeś?

Że jest bardzo atletyczna, szczupła i wysportowana. Chciałbym teraz dodać trochę szybkości i siły do jej gry, a także by była jeszcze agresywniejsza na korcie. Bardzo poprawiła swój serwis, dziś wygląda to naprawdę dobrze, w tym elemencie były spore rezerwy i nadal są. Na pewno jej podanie jest znacznie pewniejsze. W pierwszej wymianie, serwis i return, tutaj też mamy spore pole do popisu. A te elementy są bardzo ważne. Ale wszystko idzie we właściwym kierunku. Jest bardzo wszechstronnie uzdolniona, każde ćwiczenie wykonuje z pełnym zaangażowaniem. Kto kwestia tego, że chcemy żeby poszczególne aspekty jej gry działały jeszcze lepiej niż teraz. To świetna zawodniczka, uwielbia rywalizować, dobrze biega. Ale w jej przypadku ważne jest zwiększenie prędkości uderzenia i mieć większy wachlarz w ofensywie. Bardzo szybko się też uczy. To jedna z jej największych zalet. Chce się uczyć i stara się zadane zmiany jak najszybciej wprowadzić w życie. Wszystko, co jej przekazuje bardzo szybko jest w stanie przenieść na kort. To najlepsze, co może spotkać trenera.

Jak ważna jest mentalna praca z zawodnikiem? Trener tenisowy często musi być także psychologiem i trenerem mentalnym w jednym, prawda?

Jest bardzo ważna, ale jeżeli znałbym dokładną odpowiedź na to pytanie to byłbym najbardziej pożądanym trenerem na świecie (śmiech). To kombinacja wielu różnych spraw. Fizyczna część tenisa jest dosyć łatwa do wypracowania, bo większość dziewczyn z czołówki jest już w tym bardzo dobra, cała pierwsza setka. Oczywiście takie postacie jak Serena jest jeszcze wyżej pod tym względem. Najważniejsza w tenisie jest jednak mentalność i to jak radzisz sobie z wszystkimi przeciwnościami losu. Nie sztuka poradzić sobie jak wszystko idzie wspaniale, istotne jest co zrobisz gdy wszystko się sypie i idzie źle. Bo prędzej czy później tak właśnie będzie. Trzeba próbować być lepszą wersją siebie. Wciąż lepszą i lepszą. Będziesz grać dobrze, źle, wygrywać, przegrywać. Wszystko zależy od ciebie i od tego jak poradzisz sobie z każdą z tych sytuacji. To nie przypadek, że ci najlepsi, jak Federer, Serena, czy Rafa z reguły zawsze wygrywają tie-breaki. Po prostu wiedzą, jak poradzić sobie z emocjami i presją. Są mentalnie we właściwym miejscu. Właśnie nad tym pracujemy najmocniej i dzięki temu nie ma znaczenia z kim Magdzie przyjdzie rywalizować.

Magda to dla Ciebie nadal spora zagadka, czy po tak długim czasie zdołaliście się już dość dobrze poznać?

Mam dobre przeczucia. Cieszę się z tego jak reaguje na większość sytuacji z którymi musi się zmierzyć. Poznaję co lubi, a czego nie, to działa w obie strony. Ona wie kiedy ja nie jestem zadowolony, kiedy jestem szczęśliwy, albo nie w nastroju. Na pewno tych momentów kiedy jestem z niej bardzo zadowolony jest zdecydowanie więcej. To, że wiemy, jak poradzić sobie z pewnymi sytuacjami pozwala nam szybciej się porozumiewać. Dzięki temu, że znamy się lepiej potrzebujemy mniej czasu do tego, aby znaleźć rozwiązania wielu sytuacji. To dlatego, że wiesz, co działało, a co nie w przeszłości. Każdy dzień to kolejne wyzwania. Właśnie dlatego tak lubię tą pracę. Nigdy nie wiesz co się wydarzy. Poniedziałek pracujesz nad serwisem, we wtorek działa on świetnie, ale jest coś nie tak mentalnie. Więc zawsze jest nad czym pracować, a każdy dzień to nowe wyzwanie. To mnie w tym pociąga, a zarazem to naprawdę to dobra zabawa.

Jak poradzić sobie z tym, że sezon zaczyna się tak świetnie, a potem nie jest jednak tak dobrze, jakby się tego oczekiwało?

Zabawne jest to, że naprawdę zaczęliśmy świetnie, a przez ostatni miesiąc Magda miała spore problemy na ziemi. Jeszcze ciekawsze jest to, że teraz gra ona jeszcze lepiej niż grała na początku tego sezonu. Dlaczego? Dlatego, że tenis nie jest i nigdy nie będzie linearny. Nie ma prostych środków i prostej drogi, która pozwoli ci się cały czas poprawiać. Raz na wozie, raz pod wozem. Mimo, że wydaje ci się, że wszystko robisz dobrze i ciężko trenujesz nigdy nie wiesz co będziesz z tego mieć. To jak z roślinami. Możesz zasiać ziarenko i nie wiesz czy się przyjmie i zakwitnie. W przypadku Magdy wszystko wygląda naprawdę dobrze i mam nadzieję, że ona pokaże jeszcze wiele świetnego tenisa. Wszystkie te mecze, które zagrała na styku, z Potapovą w trzech setach, porażka z Cornet, czy z Rebeccą Peterson też w trzech. Brakowało tam tak naprawdę dwóch, lub trzech punktów i równie dobrze Magda mogłaby je wygrać. Ludzie popełniają wielki błąd. Patrzą na suchy wynik i zaczynają panikować i nagle chcą wszystko zmieniać i wszystko analizować, zamiast spojrzeć na to, że świetnie grałeś, ale zabrakło jednego, czy dwóch punktów, czy wręcz jednego zamachu. Kluczem jest nie panikować. Właśnie to robią Ci najlepsi na świecie ? Federer, czy Nadal. Ludzie powiedzą, że są gema od porażki, a oni nic sobie z tego nie robią, nic nie zmieniają. Dlaczego? Bo wierzą w swoje umiejętności i w to, że to co robią jest właściwe. Wtedy raptem wracają do gry i znajdują drogę do zwycięstwa. Kiedy Magda przez to przejdzie i kilka meczów przeciągnie na swoją stronę będzie ją naprawdę ciężko zatrzymać, bo ona coraz lepiej rozumie swoje ciało i swoją grę.

Rozmawiał w Paryżu: Piotr Dąbrowski