Kamil Majchrzak po porażce w Melbourne wystąpił przed kamerami Eurosportu i przyznał, że problemy ze zdrowiem znacząco wpłynęły na jego szanse w tym spotkaniu. „Brak zdrowia nie pomógł mi w realnych szansach na wygranie tego spotkania.” Dodał, że głównym mankamentem była niestabilność podań, przez co nie był w stanie narzucić własnego stylu gry.
W środowym meczu Polak przyznał, że w dwóch pierwszych setach nie umiał odnaleźć rytmu, bo jego serwis praktycznie nie funkcjonował i pełnił jedynie rolę wprowadzenia, co utrudniało zaczynanie akcji z ofensywy. Majchrzak opisał też, że w drugim secie przegrywał 0:5, po czym wygrał cztery gemy z rzędu, zauważając jednocześnie, iż przeciwnik rozluźnił się i zaczął panikować po zmarnowanych pierwszych piłkach setowych.
Polski tenisista podsumował wyjazd do Australii jako trudny okres, który bardziej przypominał próbę przetrwania dnia za dniem, i ocenił, że wyciągnięto z tej podróży maksimum możliwości; teraz zapowiedział, że najważniejsze będzie skupienie się na poprawie stanu zdrowia i przywróceniu serwisu do pełnej siły, by w przyszłości móc sprawdzić, jak potoczyłby się mecz przy serwisie na 100 procent.
- Kamil Majchrzak przyznał, że problemy zdrowotne ograniczyły jego realne szanse na wygraną.
- W drugim secie przegrywał 0:5, a następnie wygrał cztery gemy z rzędu.
- Polak stwierdził, że serwis niemal nie pracował i zapowiedział skupienie się na zdrowiu po wyjeździe do Australii.













