Maja Chwalińska, startująca z kwalifikacji, awansowała do półfinału Roland Garros po zwycięstwie nad Anną Kalinskają 7-6(3), 6-3 w ćwierćfinale i dzięki znakomitemu tygodniowi na kortach zadebiutuje w czołowej trzydziestce – zostanie nr 30 rankingu WTA. To przełomowy wynik dla 24-letniej Polki, która jeszcze przed sezonem planowała wejście do czołowej setki.
Droga Chwalińskiej w Paryżu była imponująca – z kwalifikacji pokonała Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari i faworytkę gospodarzy Diane Parry, po czym ograła 22. rozstawioną Annę Kalinską. Mecz z Rosjanką odbył się w trudnych, wietrznych warunkach, które zawodniczka podkreślała jako istotny czynnik. „Było bardzo wietrznie, więc trzeba było być wyjątkowo skoncentrowanym” – powiedziała po spotkaniu.
Przed półfinałem Chwalińska przyznała, że czuje zmęczenie, ale liczy na adrenalinę podczas kolejnego meczu. Jej rywalką będzie Diana Shnaider, która w ćwierćfinale zaskakująco pokonała nr 1 rankingu WTA Arynę Sabalenkę, wygrywając dziesięć gemów z rzędu.
W skrócie:
- W drodze do półfinału pokonała Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari i Diane Parry.
- Na początku roku deklarowała cel wejścia do czołowej setki; była nr 114 rankingu WTA przed startem turnieju.
- W 2021 przerwała karierę z powodu depresji po przegranej w kwalifikacjach Wimbledonu, później wróciła do rywalizacji.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














