Lois Boisson w finale w Adanie bliska pierwszego tytułu na twardej

133

Lois Boisson jest o jedno zwycięstwo od zdobycia pierwszego w karierze tytułu na twardej nawierzchni. Francuzka, która dostała się do turnieju WTA 125 w Adanie jako szczęśliwa przegrana, pokonała w sobotę Erikę Andreevą 6-3, 4-6, 6-2 i awansowała do finału, w którym w niedzielę zmierzy się z Léolią Jeanjean.

To już czwarte zwycięstwo Boisson z rzędu w Turcji i kolejny etap w odbudowie rankingu po trudnym okresie. W 2025 roku Francuzka dotarła do półfinału Roland Garros, osiągnęła też w tym sezonie najwyższe w karierze miejsce – nr 34 rankingu WTA – po czym spadła nawet do nr 929 podczas dłuższej przerwy. Awans do finału w Adanie zapewni jej skok o około 20 miejsc i miejsce w przybliżeniu na pozycji nr 254 w rankingu na żywo, a zdobycie tytułu mogłoby przesunąć ją do około nr 230; byłby to jej drugi tytuł WTA 125 po zwycięstwie w Saint-Malo w 2024 roku i pierwszy triumf na twardej nawierzchni.

Boisson ma przed sobą korzystny okres punktowy – przez najbliższe sześć miesięcy nie będzie musiała bronić istotnych zdobyczy, co daje czas na spokojne budowanie formy. Pozostaje jednak pytanie o stabilność fizyczną 23-letniej zawodniczki, która dopiero odbudowuje swoją pozycję w elicie.

Wyniki:

  • R32: Lucia Bronzetti (ITA) – nr 132 rankingu WTA – 6-1, 6-2
  • R16: Martyna Kubka (POL) – nr 173 rankingu WTA – 6-3, 6-2
  • Ćwierćfinał: Anna Blinkova (FRA) – nr 89 rankingu WTA – 6-0, 6-1
  • Półfinał: Erika Andreeva (RUS) – nr 213 rankingu WTA – 6-3, 4-6, 6-2

W skrócie:

  • Do turnieju Boisson weszła jako szczęśliwa przegrana i wygrała cztery kolejne mecze.
  • Awans do finału ma podnieść jej pozycję do około nr 254 w rankingu na żywo.
  • Zdobycie tytułu dałoby jej drugi triumf WTA 125 i przybliżyłoby ją do około nr 230 rankingu WTA.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News

Poprzedni artykułNadal świętował jubileusz akademii, Federer nie mógł przyjechać
Następny artykułIga Świątek: rozumie Sabalenkę walczącą o powrót na szczyt