Linette: Teraz może być już tylko lepiej!

Magda Linette Katowice 2015 7463Magda Linette odpadła w II rundzie Katowice Open. Polka po dwóch i pół godzinie walki musiała uznać wyższość rozstawionej z numerem trzecim Camili Giorgi. Mimo porażki 7:6, 2:6, 3:6 występ poznanianki należy uznać za jak najbardziej udany.

 

23-latka zaprezentowała równą, urozmaiconą, a zarazem twardą grę. Ganiając przeciwniczkę od lewej do prawej i uderzając piłkę z odpowiednią siłą zdołała zwyciężyć w pierwszej partii. Później jednak zabrakło mocy uderzenia i do głosu doszła wyżej notowana i doświadczona w imprezach tej rangi Włoszka.

 

W I secie starałam się grać bardziej agresywnie, głębiej, utrzymywać piłkę w korcie. Później niestety grałam troszkę wolniej, a Giorgi zaczęła atakować. Popełniałam trochę błędów, niestety zabrało szybkości. Dużą rolę pełnił jej serwis, drugie podanie było dla mnie niemałym zaskoczeniem, mogła robić co chciała. Jednak na pewno nie było to złe spotkanie z mojej strony, szczególnie z I seta jestem zadowolona – mówiła tuż po spotkaniu Linette.

 

Zapytana jakie elementy zaczerpnęłaby z tenisowego repertuaru rywalki Magda nie ukrywała, że przeciwniczka pod wieloma względami jej imponowała.

 

Dużo rzeczy bym wzięła. bardzo mi się podoba, jest bardzo dynamiczna na korcie, silna mentalnie, cały czas prowadzi  grę. Na pewno też serwis, choć ja bym tak nie ryzykowała, spokojnie postępowałabym z dwójką. Dzięki awansowi do setki jestem trochę spokojniejsza nie tylko pod względem sportowym, ale przede wszystkim finansowym. Na pewno będzie mi łatwiej przygotować się do tego co będzie później, zazwyczaj trochę się stresuję jak to wszystko poukładać finansowo. Będę miała trochę większą łatwość i na pewno w jakimś stopniu będzie to nie mała ulga.

 

Jako, że kilka godzin wcześniej ogłoszono informację, że do drużyny na Puchar Federacji została powołana wraz z Agnieszką Radwańską także młodsza z krakowskich sióstr, tematu Fed Cup nie można było uniknąć. Czy Magda była zaskoczona brakiem powołania?

 

Nawet nie wiedziałam, że coś zostało ogłoszone. Nie do końca, przecież na mecz z Rosją Aga z Ulą z plakatów zapraszały na mecz. Ze mną Tomek Wiktorowski nie rozmawiał, trochę szkoda. Teraz mam w planach turnieje WTA w Sztuttgarcie, Pradze, a później setka w Cagnes-Sur-Mer. ITF-ów nie odstawiam. Mogą być mi potrzebne żeby znaleźć się w głównej drabince Wimbledonu – zakończyła od przyszłego tygodnia przedstawicielka czołowej setki w rankingu WTA.

 

Z Katowic dla TenisNET: Piotr Dąbrowski