Pod koniec sezonu 2024 Iga Świątek zaprosiła do swojego sztabu Wima Fissette’a, który pomógł jej sięgnąć po trzy tytuły, w tym zwycięstwo w Wimbledonie. Mimo tamtych sukcesów, w początkowej fazie sezonu 2026 nie widać wyraźnego postępu w grze Polki, co sprowokowało publiczną debatę o przyszłości współpracy. Niektórzy eksperci zaczynają sugerować możliwość rozstania zawodniczki z trenerem.
Początek 2026 roku dla Świątek to między innymi dwie porażki w United Cup oraz występy kończące się na ćwierćfinałach Australian Open i turnieju w Dosze, a sama zawodniczka musi odpierać ataki na pozycję wiceliderki. Michał Dembek wskazuje, że prawdziwą próbą będzie sezon na kortach ziemnych i podkreśla ograniczony, jego zdaniem, wpływ Wima Fissette’a na to, co Iga robi podczas meczów.
W debacie o relacji trener-zawodniczka głos Henri Hubert Błaszczyk zwrócił uwagę na sytuacje, gdy polecenia trenera nie przekładają się na poczynania Świątek na korcie, przywołując jako przykład mecz z Rybakiną podczas Australian Open 2026. „Trener mówi, a tam dalej jest ściana” – skomentował prowadzący program, wskazując na jednostronną komunikację w czasie spotkań. Iga Świątek ma wkrótce wrócić do rywalizacji, występując w turnieju Indian Wells, który odbędzie się w dniach 4-15 marca.
- Iga Świątek zaprosiła Wima Fissette’a do sztabu pod koniec sezonu 2024.
- Fissette poprowadził Świątek do triumfu w trzech turniejach, w tym na Wimbledonie.
- Początek sezonu 2026: dwie porażki w United Cup oraz ćwierćfinały Australian Open i turnieju w Dosze.
- Eksperci zwracają uwagę na problem komunikacji między trenerem a zawodniczką i kwestionują zakres wpływu Fissette’a.
- Przed Igą najbliższy start w Indian Wells w dniach 4-15 marca.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















