Kawa o wykluczeniu z eliminacji

Katarzyna Kawa ma pozytywny test koronawirusa w związku z tym nie zagra podczas eliminacjii turnieju Rolanda Garrosa. W rozmowie w radiu WeszłoFM.

Wciąż nie dowierzam, że test dał wynik pozytywny. Byłam jedną z tych osób, która rzeczywiście uważała na kontakt. Większość czasu w ostatnich tygodniach spędziłam w ,,bańce” i przeszłam wiele testów.

Czuję się absolutnie normalnie. Mogłabym wymyślać jakieś objawy, ale nic mi nie jest. Rano miałam pobraną próbkę, która dała wynik pozytywny, a później zagrałam dwa treningi.  Na pewno będę chciała powtórzyć test, żeby zobaczyć, czy jest wiarygodny. Wszyscy wiemy, że zdarzają się błędy w testach. Na Roland Garros już jeden trener otrzymał fałszywy wynik.

,,Bańka” nowojorska była bardziej wiarygodna. Panował większy porządek. Natomiast we Francji nazwiska na próbkach były pisane długopisem. Był duży bałagan. Trzeba było dzwonić po sto razy, żeby wyjść z pokoju. Nie mam zaufania do paryskiej ,,bańki”.

Nie mogę wyjść z pokoju, mam wszystko przynoszone. Na szczęście nie zdążyłam się jeszcze zanudzić. Na pewno będę ćwiczyć, bo nie chcę, żeby ta sytuacja spowodowała, że później będzie mnie czekać kilkutygodniowy okres przygotowawczy. Niestety nie mam też balkonu, a oko nie jest otwierane.  Hotel jest nad samą Sekwaną, pokój mam na 22. piętrze widok na cały Paryż jest piękny – zakończyła Polka