Kamil Majchrzak: Moim celem jest turniej główny!

Kamil Majchrzak awansował do II rundy eliminacji wielkoszlemowego US Open. Polak w swoim pierwszym spotkaniu na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku pokonał Argentyńczyka Carlosa Berlocq’a 6:3, 3:6, 6:3.

Pierwsze spotkanie na turnieju wielkoszlemowym zwykle jest najtrudniejsze. To jak trudny był ten mecz z Berlocq’iem?

Było to trudne spotkanie ponieważ mimo swojego wieku i osiąganych w tym roku wyników Berlocq w dalszym ciągu jest bardzo dobrym zawodnikiem i potrafi grać na wysokim poziomie. Pokazał to zwłaszcza w II secie. W pierwszym secie dobrze serwowałem, co ustawiło mi grę przy moim serwisie. Miałem kontrolę, w drugim secie jednak on podniósł poziom gry, kilka razy dobrze trafił, ja słabo returnowałem i trochę obraz gry się odwrócił. Wpędził mnie w tarapaty, ale w trzecim secie wyszedłem z trzech break pointów w pierwszym gemie i potem znów zacząłem powoli odzyskiwać kontrolę. Znów zacząłem grać trochę lepiej i zrobiło się trochę więcej grania, zwłaszcza na jego serwisie. To zaprocentowało przełamaniem na 5:3 i pewnie zakończyłem gema na 6:3. Cieszę się, było to trudne spotkanie, ciężkie przetarcie na początek, ale najważniejsze, że zwycięskie i do przodu.

Jak czułeś się na korcie? Twoja obecna dyspozycja to optimum, czy cały czas trochę jeszcze do niego brakuje?

Czułem się w porządku. Szczęście w nieszczęściu, bo graliśmy później i nie było już takiego upału, jak w środku dnia. Warunki mieliśmy zmienne, bo zaczynaliśmy w półmroku, później był mrok, a kończyliśmy w całkowitej ciemności, przez co musiałem zaadaptować się do nowych warunków. Ja często miewam problemy z grą przy światłach, ale na szczęście poradziłem sobie dobrze i wygrałem ten mecz. Było to pierwsze spotkanie po małej przerwie, do tego pierwszy mecz na turnieju wielkoszlemowym, więc wiadomo, że liczę, że dopiero się rozkręcę. Kolejna runda to będzie jeszcze trudniejszy mecz niż ten, ale wierzę, że będę mógł jeszcze bardziej podnieść swój poziom gry i będę w stanie powalczyć o zwycięstwo. w II rundzie będzie to już trudniejszy mecz.

W zeszłym roku grałeś w US Open również w II rundzie kwalifikacji, Dużo się od tej pory zmieniło.

Jestem na pewno innym zawodnikiem. Broniłem punktów i mam nadzieję, że zajdę jeszcze dalej. Po roku przerwy wróciłem na eliminacje już jako rozstawiony, choć miałem aspiracje, żeby z rankingu dostać się do turnieju głównego. Niestety tak się nie stało, więc teraz pracuję na to, by przejść wszystkie spotkania w eliminacjach. Wygrać trzy mecze i zagrać w drabince głównej.

Rozmawiał: Piotr Dąbrowski