John McEnroe uważa, że szanse Novaka Djokovicia na zdobycie 25. tytułu wielkoszlemowego wzrosły przed Roland Garros 2026, bo nieobecność Carlosa Alcaraza zmienia strukturę rywalizacji i sprawia, że pole jest bardziej otwarte. Były lider światowego rankingu wskazał, że brak Alcaraza pozbawia rywalizację jednego z najsilniejszych argumentów na mączce, co zwiększa nieprzewidywalność turnieju.
W rozmowie z Forbes McEnroe podkreślił, że na nowo rozkładają się szanse w drabince – korzyść mogą odnieść zarówno Djokovic, jak i Alexander Zverev oraz inni utytułowani zawodnicy, którzy wcześniej mieli mniej możliwości. Jednocześnie były tenisista jasno postawił Jannika Sinnera jako główny punkt odniesienia w męskim tenisie – „Dziś wybrałbym Sinnera.” McEnroe zaznaczył też, że otwarta rywalizacja sprawia, iż przebieg meczów i momentum mogą decydować o awansie dalej niż wcześniej.
McEnroe zwrócił ponadto uwagę na specyfikę nawierzchni i etapu kariery Serba – w dalszym ciągu największe atuty Djokovicia uwidaczniają się na trawie, gdzie krótsze wymiany sprzyjają jego stylowi, podczas gdy Roland Garros pozostaje najbardziej wymagającym fizycznie spośród turniejów wielkoszlemowych. W jego ocenie ścieżka do 25. tytułu będzie w dużej mierze zależała od losowania, zarządzania regeneracją oraz niestabilności formy głównych rywali.
W skrócie:
- McEnroe wskazuje, że nieobecność Carlosa Alcaraza zwiększa zmienność wyników na Roland Garros 2026.
- Jannik Sinner według McEnroe pozostaje głównym faworytem, a reszta stawki ma teraz większe pole do popisu.
- Djoković ma zdaniem McEnroe lepsze perspektywy na trawie; mączka w Paryżu jest dla niego trudniejsza fizycznie.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News













