Jessica Pegula nie zmieniła celów, niezależnie od tego, czy są one namacalne, czy nie

173

W miarę zbliżania się finałów WTA, Jessica Pegula zastanawia się nad swoim awansem na szczyt kobiecego tenisa, swoim nastawieniem i lekcjami, których nauczyła się po drodze. Przemawiając przed kończącym sezon turniejem, Pegula podzieliła się tym, jak doświadczenie, perspektywa i wiara w siebie nadal kształtują jej podróż. Pegula atakuje finały WTA w tym roku, mając rok pełen wzlotów i upadków. Zaczęła wiosną i wczesnym latem być może jako najlepsza zawodniczka na świecie, ale to się rozproszyło i czasami trudno było jej wygrywać, co może przygnębić zawodniczkę o jej oczywistych umiejętnościach.

Amerykanka przyznaje, że kocioł presji istnieje, a bycie najlepszym graczem dodaje dodatkową warstwę. Ale i tak dostała się do WTA Finals z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, więc jej sezon w rzeczywistości był bardzo pamiętny pod innymi względami.

zdolność do wypowiedzenia czegoś nie zdarza się każdemu? Powiedziała Pegula. myślę, że to inne uczucie, gdy wiesz, że byłeś graczem z pierwszej dziesiątki lub pierwszej piątki. Czujesz się inaczej – czujesz, że masz trochę przewagi. Czujesz może większą presję, ale też większe doświadczenie, większą wiedzę”

Ta pewność siebie została zbudowana z czasem, dzięki konsekwencji i wytrwałości, a nie jednemu przełomowemu momentowi. „Było wiele momentów, w których byłam naprawdę szczęśliwa” – wyjaśniła. nie sądzę, by kiedykolwiek był jeden kluczowy moment, ale szczerze mówiąc, było ich wiele. Ale to trudne. W tenisie jesteś szczęśliwy, jeśli wygrasz turniej lub wygrasz duży mecz, a potem przechodzisz do następnego tygodnia i wszystko zaczyna się od nowa

Dla Peguli znalezienie radości pośród harówki stało się świadomym wysiłkiem. „Myślę, że może być trudno zapamiętać i zaakceptować te szczęśliwe chwile” – przyznała. w ciągu ostatnich kilku lat starałam się lepiej radzić sobie z tym, gdy wygrałam turniej lub wielki mecz lub miałam wspaniały tydzień, w którym czułam, że gram naprawdę dobrze i było fajnie

Od najmłodszych lat ambicje Peguli były jasne. „Moje marzenia i ambicje zawsze były takie, że zawsze chciałam być numerem jeden na świecie”, powiedziała. zawsze chciałam być profesjonalną tenisistką. Chciałam wygrać Wielkiego Szlema. I czuję, że to wszystko jest wciąż takie samo

Cele Peguli się nie zmieniły

Często zastanawia się nad podróżą od dziecięcych marzeń do profesjonalnej rzeczywistości. „Wracając do perspektywy, to dość szalone, że kiedy jesteś sześcio- lub siedmioletnią dziewczynką, a potem znajdujesz się w miejscu, w którym jestem, i masz realną szansę na osiągnięcie tych celów, których jeszcze nie osiągnęłam, a następnie osiągasz wiele celów, o których nie myślałam, że to zrobię, ale może nie przyszło mi to do głowy” – powiedziała Pegula. to zawsze jest coś, co uważam za naprawdę fajne

Pegula przyznaje, że wraz z rozwojem zarówno jako zawodniczka, jak i osoba, jej cele ewoluowały w subtelny sposób. powiedziałabym, że moje cele, szczerze mówiąc, są takie same – wyjaśniła. może zmieniły się nieco na głębsze lub szersze wraz z wiekiem. Wiele z moich celów jest czasami bardzo namacalnych. Myślę, że wyznaczasz sobie wiele małych kroków i każdego tygodnia zawsze wyznaczam sobie nowe cele”

To poczucie celu pomaga jej radzić sobie z mentalnymi wyzwaniami tego sportu. czasami robi się naprawdę, naprawdę trudno? Powiedziała Pegula. myślę więc, że dzielenie się z zespołem, możliwość porozmawiania z kimś, bycie szczerym wobec siebie, bycie pozytywnym i posiadanie dobrej perspektywy naprawdę pomaga

Przez to wszystko Pegula nauczyła się dawać sobie pozwolenie na odczuwanie. „Czasami dobrze jest odczuwać wiele emocji – niezależnie od tego, czy chodzi o ciebie, twoją grę, czy coś poza boiskiem?” – zastanawiała się. ale myślę, że próba utrzymania tej perspektywy i pozostania obecnym jest prawdopodobnie rzeczą, która pozwala mi wrócić do właściwej mentalności z moimi myślami i moim procesem

Przygotowując się do kolejnego wyzwania na WTA Finals, Pegula nadal definiuje połączenie ambicji i perspektywy. Mając wciąż na celu największe nagrody sportowe, pozostaje ugruntowana w tym samym sposobie myślenia, który ją tu przywiódł – zbudowanym na stałym rozwoju, samoświadomości i przekonaniu, że dopiero zaczyna.

Artykuł wygenerowany na podstawie wyników oraz informacji udostępnionych przez Google News