Jakub Mensik pokonał Jo?o Fonsecę 6-4, 6-3, 7-6(3) i awansował do półfinału Roland Garros, gdzie zmierzy się z Alexandrem Zverevem. Mecz zakończył się nerwową końcówką – Czech zmarnował łącznie sześć piłek meczowych, ale ostatecznie utrzymał koncentrację i wygrał w tie-breaku trzeciego seta.
Spotkanie przebiegało w trudnej atmosferze, przy silnym dopingu Brazylijczyka, jednak Mensik potrafił zapanować nad emocjami i podnieść poziom gry w decydujących momentach. Jak sam przyznał po meczu, ?Byłem w strefie.? Pod koniec drugiego seta odczuwał dyskomfort w lewej nodze, który okazał się napiętym mięśniem, lecz nie przeszkodził mu w dokończeniu pojedynku. Wcześniej w turnieju wygrał m.in. z Alexem de Minaurem i Andreyem Rublevem, a po pamiętnym, trwającym 4 godziny i 41 minut meczu z Mariano Navone, gdy padły u niego skurcze, udowodnił, że potrafi się odbudować.
Awans Mensika zyskuje na wartości wobec jego dotychczasowego przebiegu sezonu na kortach ziemnych – przed Roland Garros musiał wycofać się z turniejów w Monte-Carlo i Monachium, a w Madrycie, Rzymie i Hamburgu zdobył łącznie trzy zwycięstwa. Choroby i kontuzje, w tym infekcja palca u stopy i wirus, zaburzyły przygotowania, ale przed Paryżem zadeklarował pełen powrót do zdrowia. W Madrycie przegrał z Zverevem w trzech setach, a ich półfinał w Roland Garros będzie pierwszym klasycznym starciem w formule do pięciu setów.
W skrócie:
- Mensik awansował do półfinału Roland Garros i znów zmierzy się z Alexandrem Zverevem, rozstawionym z numerem 2.
- Przed Paryżem borykał się z infekcją palca u stopy i wirusem, które zaburzyły start w serii turniejów na ziemi.
- W drugiej rundzie turnieju doznał skurczów w meczu z Mariano Navone trwającym 4 godziny i 41 minut, z którego się jednak podniósł.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News













