Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy Wimbledonu, pokonując Caspera Ruuda w meczu 1. rundy turnieju na kortach Wimbledonu 6:4, 6:2, 7:6 (7). Spotkanie rozstrzygnęło się w trzeciej partii, którą Polak wygrał w tiebreaku po nerwowej końcówce. To zwycięstwo dało Hurkaczowi pewny awans i zamknęło pojedynek bez konieczności gry na pełnym dystansie pięciosetowym.
Już przed spotkaniem zwracano uwagę na losowanie, bo rywal Polaka przystępował do turnieju rozstawiony z numerem 11, a trawa nie jest jego ulubioną nawierzchnią. Hurkacz nie szedł do Wimbledonu w świetnym bilansie na trawie, bo w dwóch turniejach przed londyńskim szlemem wygrał zaledwie jeden mecz, jednak w starciu z Ruudem zdołał narzucić swój styl gry.
Przez większość pojedynku to Polak dyktował warunki, wywierając presję już w pierwszych gemach i przełamując przeciwnika na 4:3 w pierwszym secie, by zakończyć tę odsłonę 6:4. W partii numer dwa Hurkacz ponownie złamał serwis rywala i szybko zamknął seta 6:2; trzecia partia była pełna zwrotów akcji, z obronionymi breakpointami, wymianami przełamań i ostatecznym zwycięskim tiebreakiem.
W skrócie:
- Casper Ruud był rozstawiony z numerem 11
- Hurkacz przed Wimbledonem miał tylko jedno zwycięstwo w dwóch imprezach na trawie
- Drugi set meczu trwał zaledwie pół godziny
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














