Hubert Hurkacz przegrał 6-4, 6-4 z Matteo Arnaldim w finale Cagliari Challenger – turnieju ATP 175 rozgrywanym we Włoszech. Dla Polaka to pierwszy występ w finale od turnieju w Genewie, jednak nie udało mu się sięgnąć po tytuł po powrocie na korty po kontuzji.
Mecz obfitował w zwroty akcji – w pierwszym secie było aż pięć przełamań w siedmiu pierwszych gemach, a Hurkacz serwował tylko z 60% skutecznością pierwszego podania. Prowadził 3-1, potem przegrał cztery gemy z rzędu i znalazł się pod presją; Arnaldi miał szanse na zamknięcie seta, nie wykorzystał sześciu piłek meczowych przy serwisie Hurkacza, ale w kolejnym gemie wykorzystał ósmą piłkę setową. W drugim secie Włoch znów przeprowadził serię czterech gemów, utrzymał przewagę i przypieczętował zwycięstwo, kończąc mecz gemem serwisowym do zera.
Turniej w Cagliari był okazją dla zawodników, którzy odpadli wcześnie w Madrycie lub chcieli doszlifować formę przed wielkoszlemowym Roland Garros i kolejnym Masters 1000 w Rzymie. Hurkacz, który opuścił drugą połowę sezonu 2025 z powodu kontuzji i zabiegu, zdobył 100 punktów, co przesuwa go o 10 miejsc do nr 53 rankingu ATP; przed nim teraz obrona punktów za ćwierćfinał w Rzymie.
W skrócie:
- Matteo Arnaldi triumfował w finale Cagliari Challenger, pokonując Huberta Hurkacza 6-4, 6-4.
- To pierwszy finał Hurkacza od występu w Genewie – wcześniej zmagał się z kontuzją i przeszedł operację.
- Hurkacz zyskał 100 punktów i awansował o 10 miejsc do nr 53 rankingu ATP.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














