Szkoda, że ten wątek nie jest już aktywny.

Zastanawiałem się nad specyfiką tego forum w okresach jego największej popularności. I przemyślałem pokrótce psycho-genotypy (określenie własne) poszczególnych użytkowników... I co się okazało?

Patrząc rok w tył, to na mączce Iga niczego specjalnego nie zagrała. Jak mnie pamięć nie myli, to za kadencji Fissetta nie wygrała (a powinna) nic na ziemi a tytuł w Londynie zdobyła niejako z rozpędu - miała dobre rozstawienie. Rywalki się same wyeliminowały. I to co pisze kolega JCz nawierzchnia trawiasta jako najszybsza nie dawała przed turniejem Idze specjalnych szans, więc grała ona bez specjalnych oczekiwań, głowa nie była obciążona balastem i dlatego wygrała. Mental nie przeszkadzał, więc mamy to najpiękniejsze tenisowe trofeum i nic nam tego nie odbierzeJCz pisze: ↑17 mar 2026, 10:48 Co do Igi - sporo ostatnio pisze się o jej sztabie, roli Abramowicz, o zachowaniu, o sferze mentalnej. Jako uwielbiający rywalizację doświadczony uczestnik turniejów amatorskich mogę powiedzieć, że od tego co dzieje się w głowie wiele zależy, końcowy sukces/ bądź porażka. Faktycznie, u Igi coś tu się popsuło w ostatnich miesiącach...